Duże wrażenie na uczestnikach giełd wywarły we wtorek dane statystyczne, które wykazały we wrześniu największy od piętnastu lat wzrost (6,9% w skali roku) cen hurtowych (PPI) w USA. Wiadomość ta nasiliła obawy przed bardziej zdecydowanym zaostrzeniem polityki pieniężnej przez Zarząd Rezerwy Federalnej, co mogłoby osłabić aktywność ekonomiczną na świecie.
Nasilenie inflacji sprawiło, że z mniejszym niż zwykle entuzjazmem przyjęto na Wall Street poprawę w III kwartale wyników czołowych spółek, co uniemożliwiło wzrost indeksów giełdowych. Akcje giganta branży komputerowej IBM zdrożały dzięki większemu niż oczekiwano zyskowi, podobnie jak walory banku inwestycyjnego Merrill Lynch. Szczególnie wyraźny wzrost notowań odnotował z tego powodu wielobranżowy koncern przemysłowy 3M.
Chętnie inwestowano też w papiery firm, które miały wczoraj przedstawić rezultaty za miniony kwartał. Liczono na wzrost zysku spółki internetowej Yahoo!, a także czołowego wytwórcy mikroprocesorów Intel, chociaż wyniki tego ostatniego mogły być nieco gorsze od prognoz. Na tym tle niekorzystnie wypadł dostawca urządzeń do produkcji półprzewodników Novellus Systems, który zapowiedział mniejszy niż przewidywano zysk w IV kwartale.
Na giełdach europejskich wiadomość o większej inflacji za oceanem odbiła się zwłaszcza na notowaniach firm branży naftowej. Pozbywano się akcji BP, Eni, Statoilu i Norsk Hydro, gdyż ewentualne spowolnienie wzrostu gospodarczego może zmniejszyć popyt na paliwa płynne.
Dodatnio oceniano natomiast perspektywy kilku spółek farmaceutycznych. Zdrożały akcje Roche Holding, który zapowiedział zwiększenie produkcji tamiflu - najskuteczniejszego środka przeciwko ptasiej grypie. Do najwyższego poziomu od maja wzrosły notowania Novartis - jego zysk w III kwartale przewyższył bowiem prognozy. Staniały natomiast walory AstraZeneca, gdyż w USA pojawiła się kopia najlepiej sprzedawanego przez firmę leku.