Z badań Audit Bureau of Circulations, organizacji zajmującej się kontrolowaniem nakładów na potrzeby ogłoszeniodawców, wynika, że kryzys dotyczący niedzielnych wydań jest jeszcze głębszy, a ich nakład obniżył się o 3,1%. W poprzednim sześciomiesięcznym okresie, zakończonym w marcu br., sprzedaż codziennych wydań obniżyła się o 1,9%, a niedzielnych - o 2,5%.

Dane te wskazują na pogłębianie się kryzysu amerykańskiej prasy codziennej, trwającego od wielu lat. Nakład gazet systematycznie spadał, ale tempo było dużo wolniejsze - średnio o 1% rocznie, w ciągu minionej dekady.

Jako przyczyny kryzysu podaje się kilka czynników. Gazetom nie przybywa czytelników wśród populacji najmłodszych dorosłych konsumentów. Rośnie popularność internetu jako głównego źródła informacji. Równocześnie gazety celowo obcinają sprzedaż w najmniej opłacalnych punktach.

Trzy największe amerykańskie gazety cieszą się jednak dość stabilnym nakładem. "USA Today" wydawany przez Gannetta zanotował spadek sprzedaży o zaledwie 0,6% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r., do 2 mln 296 tys. egzemplarzy. "The Wall Street Journal" (wydawca to spółka Dow Jones) zanotował spadek o 1,1%, do 2 mln 83 tys. egzemplarzy. Natomiast sprzedaż "The New York Times" (dziennik wydaje The New York Times) wzrosła o 0,5%, do 1,126 mln kopii. Jednak spośród pozostałych gazet z pierwszej dwudziestki wzrost sprzedaży odnotował tylko jeden dziennik - "Star Ledger" - wychodzący w stanie New Jersey, ale także w obrębie aglomeracji nowojorskiej. Pozostałe największe gazety sprzedawały się gorzej, notując spadki nakładu w granicach 1-8%, W największym kryzysie znalazł się wydawany przez Hearsta "San Francisco Chronicle", którego sprzedaż spadła o 16,4% w ciągu zaledwie pół roku.

(Nowy Jork)