Najważniejszym surowcem dla branży jest ropa. Wzrost jej notowań na rynkach światowych korzystnie wpływa na wyniki Orlenu i Lotosu, natomiast generalnie nie sprzyja pozostałym przedsiębiorstwom, dla których ropa i jej pochodne stanowią poważną pozycję kosztową. Potwierdza to porównanie rocznych zysków netto firm chemicznych w II i III kwartale 2005 roku. Po publikacji wyników za II kwartał zyski wynosiły 5,7 mld zł, teraz są wyższe o 297 mln zł. W tym czasie zysk Lotosu zwiększył się o 149 mln zł, a Orlenu o 147 mln zł. Oznacza to, że łączny zarobek pozostałych firm praktycznie się nie zmienił.
Można stwierdzić, że czynnikiem, który w całości odpowiada za poprawę zysku Orlenu, jest konsolidacja czeskiej grupy Unipetrol. Jeśli dołożyć do tego, że roczny zysk płockiej firmy zwiększył się w porównaniu z II kwartałem 2005 r. o 3,1%, a kurs akcji w III kwartale wzrósł o 32,5%, nie dziwi chłodne przyjęcie wyników płockiego giganta przez rynek.
Skrajnie przeciwna jest reakcja inwestorów na kolejny słaby raport Dębicy. Mimo piątego z rzędu spadku zysku operacyjnego i netto, kurs akcji coraz szybciej rośnie. Oznaczać to może, że postrzeganie firmy przez inwestorów zmieniło się, co jest pierwszym krokiem do odwrócenia długoterminowego trendu spadkowego.
16 spółek w zestawieniu
13 (81%) spółek zwiększyło przychody