Cały energetyczny koncern został wyceniony na 55 mld euro. Pod względem kapitalizacji stanie się więc liderem wśród spółek użyteczności publicznej notowanych na europejskich giełdach. Dotychczas największy był niemiecki koncern E.ON.
Francuski minister finansów Thierry Breton w piątek poinformował, że cena dla inwestorów instytucjonalnych została wyznaczona na 33 euro za jedną akcję EdF, czyli w górnym paśmie widełek wynoszących 29,5-34,1 euro. Dla inwestorów indywidualnych papiery będą o 1 euro tańsze. Handel nimi ruszy na giełdzie w Paryżu w poniedziałek.
W ofercie wzięło udział 4,85 mln Francuzów. To rekord w historii rynku kapitałowego nad Sekwaną. - To jest wielki sukces przedsiębiorstwa, to wielki sukces Francji - stwierdził Thierry Breton w wywiadzie dla radia RTL.
Pula papierów skierowana do drobnych graczy została podniesiona z połowy do 60% sprzedawanych akcji. Wielu inwestorów instytucjonalnych do ostatniej chwili czekało z zapisami. Sceptycznie podchodzili do wyceny przedsiębiorstwa. - Akcje są drogie, ale EdF to lider branży energetycznej w Europie, więc premia jest uzasadniona - stwierdził Francois de Rambauteau, zarządzający funduszami z firmy Cholet Dupont w Paryżu.
Ponad 6 mld euro, które w wyniku sprzedaży akcji zgromadzi EdF, mają pomóc w sfinansowaniu ekspansji spółki w Europie. Branża producentów energii przygotowuje się do otwarcia rynku, mającego nastąpić w 2007 r., i każdy chce zagwarantować sobie wcześniej jak najsilniejszą pozycję. EdF planuje wydać na rozwój działalności 40 mld euro, w tym jedną piątą na przejęcia.