Rynek obligacji na początku wczorajszej sesji był nieco mocniejszy niż w poniedziałek. Później polskie papiery podążały za rentownościami Bundów. Na rynku aktywni byli zarówno inwestorzy krajowi, jak i zagraniczni, choć kwoty transakcji były dość niskie. Pod koniec dnia rentowność OK1207 wynosiła 4,79%, PS0310 5,20%, a DS1015 5,36%. W stosunku do poniedziałkowego zamknięcia oznacza to umocnienie pięciolatek o 7 pb. i dziesięciolatek o 8 pb.
Warto zwrócić uwagę na oderwanie rynku węgierskiego od polskiego. W weekend Komisja Europejska wydała kolejną bardzo negatywną ocenę perspektyw fiskalnych Węgier na lata 2006 i 2007. W odpowiedzi minister finansów zadeklarował, że Węgry nie spieszą się z konsolidacją fiskalną. W rezultacie rentowność wzrosła gwałtownie przebijając 7% w sektorach 3Y-10Y. Spready 5Y i 10Y węgierskich papierów do polskich rozszerzyły się o około 20 pb. O ile na Węgrzech wyceniane są słabe fundamenty, przede wszystkim fiskalne, o tyle na rynku polskim inwestorzy przyjęli postawę wyczekującą. Sądzę, że Bundy będą głównym wyznacznikiem do przyszłego tygodnia, kiedy poznamy dane o PKB za III kwartał, decyzję RPP odnośnie do stóp procentowych, a także szczegóły autopoprawki do budżetu na przyszły rok.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora