Reklama

Stopy bez zmian?

RPP raczej nie obniży stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu, chyba że dane o PKB za III kwartał wypadną zaskakująco słabo - uważa większość ekonomistów.

Publikacja: 25.11.2005 09:04

Rada zbiera się na dwudniowe posiedzenie w najbliższy wtorek. Wielu ekonomistów już wczoraj poświęciło tej problematyce swoje codzienne komentarze. Powodem były wypowiedzi członków RPP.

H. Wasilewska-Trenkner poinformowała, że duże znaczenie dla decyzji RPP będą mieć dane o wzroście gospodarczym w III kwartale (GUS opublikuje je we wtorek). Jeżeli będą znacząco odbiegać od oczekiwań, to stopy mogą być obniżone. H. Wasilewska-Trenkner stwierdziła ponadto, że inflacja może osiągnąć 2,5% w IV kwartale 2006 r. W podobnym tonie wypowiadał się wcześniej prezes NBP Leszek Balcerowicz.

Andrzej Sławiński stwierdził z kolei, że wzrost inflacji do 2,5% nastąpi najprawdopodobniej dopiero w 2007 r. Jego zdaniem, utrzymanie łagodnego nastawienia jest adekwatne do sytuacji gospodarczej.

Jak te wypowiedzi odebrali ekonomiści? - Jeżeli dane za III kwartał nie zaskoczą negatywnie, prawdopodobieństwo obniżki stóp na najbliższym posiedzeniu jest mniejsze niż 50% - czytamy w raporcie PKO BP. Jeżeli jednak potwierdzą się przewidywania Rady dotyczące PKB (przedział 3,3-3,7%), to RPP będzie mieć dylemat, czy pozostawić nastawienie łagodne (według PKO BP optuje za tym większość członków), czy zmienić je na neutralne (L. Balcerowicz).

Nieco inaczej wypowiedzi członków RPP odbiera Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisena. - Z komentarzy czterech osób - Haliny Wasilewskej-Trenkner, Mariana Nogi, Dariusza Filara i Leszka Balcerowicza - można wnioskować, że opowiadają się oni za zmianą nastawienia w polityce pieniężnej na neutralne. Wypowiedzi pozostałych sześciu członków i ich poprzednie głosowania mogą z kolei sugerować, że popierają oni utrzymanie nastawienia łagodnego. Trzej z nich, Mirosław Pietrewicz, Stanisław Nieckarz i Jan Czekaj, raczej chcą obniżenia stóp. W przypadku Andrzeja Sławińskiwego, Andrzeja Wojtyny i Stanisława Owsiaka nie jest to oczywiste - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisena. - Jeżeli do tego dodamy korzystne dane o produkcji przemysłowej za październik i niespodziewany wzrost wynagrodzeń, można przypuszczać, że Rada raczej nie zmieni stóp - dodaje.

Reklama
Reklama

Podobnie sądzą ekonomiści z PKO BP, BZ WBK i Banku Handlowego. Ci ostatni wskazują, że wzrost gospodarczy poniżej 3,2% mógłby oznaczać niewielkie cięcie. Ekonomiści z BRE wierzą natomiast w obniżkę o 25 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama