Po dniu przerwy na giełdach w Europie w piątek znów zagościły zwyżki. Inwestorzy kupowali akcje, a przyczynił się do tego między innymi ponowny wzrost cen na rynku surowców. Senna atmosfera panowała za Atlantykiem. Mając okazję na cztery dni wolnego, część graczy wybrała odpoczynek lub... wielkie zakupy (jak w każdy weekend Dnia Dziękczynienia, za Atlantykiem ruszyło zakupowe szaleństwo).
Ponieważ znów zaczęła drożeć miedź, chętnie kupowano akcje firm z branży kopalnianej. W górę szły notowania walorów takich spółek, jak BHP Billiton czy Antofagasta (brytyjska spółka, która ma trzy kopalnie miedzi w Chile).
Na rynku widać też było konsekwencje czwartkowego kompromisu w sprawie reformy rynku cukru w UE. Ponieważ obniżki cen będą mniejsze i nastąpią później, akcje producentów cukru szły w górę. Największego na świecie - brytyjskiego Tate & Lyle - drożały ponad 6%. Duńskiej firmy Danisco zyskały ponad 4%.
Na przeciwnym biegunie znalazły się akcje niemieckiego banku HVB, przejmowanego przez włoskie UniCredito. Straciły ponad 3%. Część inwestorów liczyła, że Włosi zastosują "wyciskanie" (w obrocie zostało niewiele ponad 6% papierów), tymczasem na nic takiego się nie zanosi. Na dodatek z powodu niskiej płynności papiery HVB najprawdopodobniej wkrótce wypadną z indeksu DAX.
Za Atlantykiem drożały akcje spółek, które mogą skorzystać na wzmożonych zakupach Amerykanów. Wśród nich znalazła się sieć marketów z elektroniką Best Buy i koncern Apple, który wprowadził specjalną promocję na notebooki iMac i akcesoria do iPodów. Akcje spółek szły w górę o 2-3%. Jeszcze więcej rosły papiery Archipelago Holdings. Spółka prowadząca elektroniczną platformę handlu akcjami skorzystała na opinii Citigroup. Eksperci banku uznali, że warunki fuzji Archipelago z New York Stock Exchange są sprawiedliwe dla członków giełdy nowojorskiej.