Bodźcem do zwyżki indeksów giełdowych po obu stronach Atlantyku były we wtorek amerykańskie dane makroekonomiczne. Wykazały one w listopadzie wyraźną poprawę nastrojów konsumentów i rekordową sprzedaż nowych domów, a w październiku większy niż przewidywano wzrost zamówień na dobra trwałe.
Na Wall Street uwagę zwracała zwyżka notowań czołowego producenta stali U.S. Steel, który został umieszczony na preferowanej liście spółek przez JPMorgan Chase. O przeszło 10% zdrożały walory wytwórcy urządzeń do sieci światłowodowych Sycamore Networks dzięki większym niż oczekiwano wpływom w zakończonym wczoraj kwartale obrachunkowym.
Tymczasem gwałtowny spadek notowań dotknął firmę Calpine, do której należy największa w USA sieć elektrowni opalanych gazem. Jej akcje staniały aż o 29%, najbardziej spośród spółek objętych indeksem S&P 500. Była to reakcja na dymisję dyrektorów generalnego i finansowego w związku ze zmianą dotychczasowej strategii. Dow Jones stracił do godz. 22.00 naszego czasu 0,02%, a Nasdaq 0,27%.
Doniesienia o dobrej koniunkturze w gospodarce amerykańskiej poprawiły nastroje inwestorów europejskich. Najchętniej inwestowano w akcje koncernu samochodowego DaimlerChrysler i wytwórcy opon Michelin, mających mocną pozycję na rynku USA. Najbardziej od dziesięciu miesięcy wzrosły notowania Royal Ahold, który zapowiedział rozdzielenie amerykańskich sieci supermarketów, aby poprawić ich efektywność.
Papiery gigantów górniczych Rio Tinto i Anglo American zyskały w związku z przekroczeniem 500 USD za uncję złota pierwszy raz od lutego 1983 r.