Powtórzyła jednak, że celem gospodarczym rządu powinien być przede wszystkim szybki wzrost gospodarczy, co w następstwie pozwoli spełnić kryteria członkostwa w strefie euro. Spełnienie kryteriów ma nastąpić w 2009 roku.
Minister powiedziała także, że osiągnięcie szybkiego tempa wzrostu gospodarczego pozwoli nie tylko na spełnienie kryteriów wymaganych do przyjęcia euro, ale także na przeprowadzenie reform, w tym zapowiadanych przez obecny rząd zmian w podatkach. "Wszystko zależy od wzrostu PKB. (...) Jeżli uda nam się uzyskać 6-7 procentowy wzrost PKB, to jest dopiero warunek, żeby w ogóle rozpocząć jakiekolwiek reformy, które wymagają pieniędzy" - powiedziała Lubińska zapytana, kiedy możliwe byłoby obniżenia stawek podaktów od osób fizycznych do 18 i 32 procent.
Dodała, że według jej wyliczeń zmiana ta kosztowałaby 6,5 miliarda złotych. "Jak ja będę miała środki na to, żeby można było przeprowadzić reformy, to wtedy jest w ogóle punkt wyjścia" - powiedziała.
"Teraz trudno mi powiedzieć, czy (ta zmiana podatkowa) wejdzie od 2007 roku. Naprawdę takie były propozycje rządowe, ale premier daje nam szansę, abyśmy kilka miesięcy nad tym popracowali" - wyjaśniła.
Zapewniła, że wszelkie zmiany w systemie podatkowym będą zmierzały w kierunku poprawy warunków działania dla przedsiębiorców. Przedsiębiorcom przydałyby się też niższe stopy. Różnica w wysokości stóp procentowych w Polsce i za granicą jest za duża, stwierdziła. Główna stopa Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynosi obecnie 4,5 procent. Dzisiaj kończy swe dwudniowe posiedzenie Rada Polityki Pieniężnej (RPP), która podejmie decyzję w sprawie wysokości stóp. Zdecydowana większość analityków nie oczekuje ich obniżenia.