WIG20 rozpoczął piątkowe notowania od nieudanego ataku na szczyt z 3 października br. (2564,88 pkt), zakończył natomiast rekordem wszech czasów, wspinając się do poziomu 2581,72 pkt.
Wybicie ponad 2546,88 pkt to nie tylko duży plus dla byków, ale silny sygnał kupna. Przy korzystnym układzie na wskaźnikach (np. MACD), prowzrostowym układzie średnich, czy też zanegowanej październikowej formacji objęcia bessy na wykresie tygodniowym WIG20, nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na dalszy wzrost. Tym bardziej, że grudzień i styczeń historycznie mu sprzyjają.
Wobec braku oporów, zasięg ewentualnego ruchu można wyznaczyć korzystając z liczb Fibonacciego. Pierwszym poziomem docelowym dla WIG20 będzie 2750 pkt. Wyznacza go 161,8% fali październikowych spadków. We wskazywaniu kolejnych celów dla indeksu może tkwić jednak pułapka. Na tę chwilę, może poza negatywnymi dywergencjami wykresu z niektórymi wskaźnikami, trudno znaleźć istotne przesłanki sugerujące inny niż pozytywny scenariusz. Stąd też każdy spadek traktowany jest tylko jako korekta i okazja do kupna akcji. Najlepiej świadczą o tym rekordowe zakupy funduszy inwestycyjnych w październiku. Wówczas, po prawie 5 miesiącach trwania silnego impulsu wzrostowego, ponad 10-proc. spadek WIG20 został potraktowany przez zarządzających jako okazja do zakupów. Takie jednokierunkowe myślenie z reguły prowadzi na manowce. Tak też pewnie będzie tym razem, tylko dziś nikt się nie odważy ogłosić końca hossy. Bo i faktycznie sygnałów ku temu nie ma.
Takim pierwszym sygnałem mógłby być powrót WIG20 poniżej 2390 pkt, gdzie aktualnie znajduje się siedmiomiesięczna linia hossy. Jego potwierdzeniem będzie natomiast zejście poniżej 2293 pkt (dołek z 19 października br.) i utworzenie średnioterminowej formacji podwójnego szczytu. Na razie trwa surowcowa hossa, więc gra zgodnie z trendem wymaga posiadania akcji. Krótkoterminowym zagrożeniem dla wzrostów może być poniedziałkowa sesja. Wyraźny spadek indeksu, który doprowadzi do potwierdzenia piątkowego wisielca na wykresie świecowym WIG20, może stać się powodem do kilkudniowej korekty.