Jak wynikało z naszych informacji, dotychczas w Octavie były dwie grupy akcjonariuszy o porównywalnej sile głosów i niekoniecznie zbieżnych interesach. Chodzi o Central European Holdings Ltd. (CEHL) oraz Elliott Associates, który występował za pośrednictwem innych podmiotów. Nad pierwszą firmą kontrolę miało przejąć KP Konsorcjum, dawniej zarządzające majątkiem Octavy i Piasta. Ostatnio 49,9% udziałów KP Konsorcjum kupił od Banku Handlowego Copernicus Finance. Zapłacił 8 mln zł. Czy w nadziei na ponowne objęcie przez spółkę funkcji zarządzającego majątkiem NFI? W Octavie z kolei zaszły w tym czasie głębokie zmiany w akcjonaricie.
Havana w cudzych rękach
Najpierw największy udziałowiec funduszu - CEHL - przeniósł większość zgromadzonych przez siebie akcji do spółki zależnej - Havana Associates Ltd. W efekcie ma ona 25% walorów Octavy. Jej właściciel pozostawił sobie pakiet 9,74%. Dysponuje nim w dalszym ciągu. Havanę zaś sprzedał. Trafiła w ręce nowojorskiej firmy Yorktown Trust. Kto jest jej właścicielem, nie wiadomo. Stała się ona od razu - choć pośrednio - posiadaczem 25% kapitału NFI. Zgodnie z polskim prawem, nabycie akcji spółki publicznej w liczbie powodującej wzrost zaangażowania o więcej niż 10% w okresie krótszym niż 60 dni przez podmiot, który ma mniej niż 33% kapitału, możliwe jest tylko w drodze wezwania. Jest jeden wyjątek - przejęcie dużego pakietu w wyniku zajścia innego zdarzenia niż czynność prawna. W takim jednak przypadku w ciągu trzech miesięcy inwestor musi się pozbyć odpowiedniego pakietu, by wzrost zaangażowania nie przekraczał 10%.
I na taką możliwość powołuje się Yorktown Trust, który zapowiedział już, że zamierza zmniejszyć udział w funduszu i w ten sposób wypełnić ustawowe wymogi.
Inne ruchy