Optymistyczne prognozy i prezentacja strategii zrobiły swoje. Kurs przedsiębiorstwa na otwarciu wczorajszej sesji poszybował w górę o 14%, do 135 zł. - Akcje Alchemii są nadal mocno niedowartościowane - powiedział nam znany inwestor giełdowy Roman K. Karkosik, strategiczny inwestor spółki i pomysłodawca jej nowych przedsięwzięć.
Wysokie zyski
W tym roku zysk grupy (Alchemia i należąca do niej w 100% Huta Batory) powinien sięgnąć 39 mln zł - twierdzi zarząd. Dynamiczna zwyżka w przyszłym roku ma być efektem wyłącznie działalności operacyjnej. Wysoki zarobek zapowiada spółka matka, po trzech kwartałach br. znajdująca się 3,4 mln zł na minusie. Bardzo udany (czytaj: zyskowny) ma być dla niej już IV kwartał 2005. Ale motorem wzrostu będzie Huta. - To nasza perła w koronie - komentuje Karina Wściubiak, prezes Alchemii. Prognozy sporządzono przy założeniu, że kurs euro wyniesie 3,9 zł, a średniomiesięczna cena złomu stalowego - 650 zł za tonę.
Po trzech kwartałach grupa wypracowała 22 mln zł zysku. To w całości zasługa firmy zależnej, która dopiero od kilku miesięcy jest własnością giełdowego przedsiębiorstwa. I którą Alchemia kupiła od R. Karkosika za 1 mln zł. Na rozwój Huty Batory spółka matka stawia także w przyszłości. Modernizacja zakładu - w celu poprawy jakości i zwiększenia o 20% mocy wytwórczych producenta rur i wlewek stalowych - może pochłonąć 40-80 mln zł. Efektem mają być niższe koszty i większa rentowność przedsiębiorstwa. Inwestycje będą finansowane środkami własnymi Huty oraz pieniędzmi od Alchemii, które giełdowa spółka zamierza zdobyć, emitując papiery dla akcjonariuszy. NWZA w tej sprawie zaplanowano na 19 grudnia.
Emisja i lewar