Takie rozwiązania, a także ujednolicenie praktyk stosowanych na europejskich giełdach, zaleca opublikowany wczoraj raport zatytułowany "The Future of Clearing and Settlement in Europe". Sporządzenie go zamówiła Corporation of London.
Clearing (rozrachunek) to proces weryfikowania, czy kupujący ma środki na zrealizowanie transakcji. Settlement (rozliczenie) zaś jest dokonaniem wymiany pieniędzy na papiery wartościowe. Uczestnicy rynku kapitałowego korzystają z pośrednictwa izb rozrachunkowo-rozliczeniowych w celu zmniejszenia ryzyka i zapewnienia sobie anonimowości. Działalność tych izb pozwala też inwestorom na rozliczanie jedynie różnicy między wszystkimi zleceniami kupna i sprzedaży danego dnia, co jest tańsze niż rozliczanie każdej transakcji oddzielnie.
"Największą korzyścią z utworzenia ogólnoeuropejskiej izby rozliczeniowej byłaby konsolidacja tego rodzaju usług na największych rynkach. Warunkiem niezbędnym powodzenia takiego pomysłu jest jednak połączenie dwóch największych w regionie agencji rozrachunkowo-rozliczeniowych - LCH.Clearnet z Eurex Clearing" - stwierdza omawiany raport..
Koncepcja nie jest nowa, a korzyści płynące z takiego rozwiązania stają się tym bardziej oczywiste, im bardziej zaawansowany jest proces integracji europejskiej. Nowego znaczenia sprawa nabrała w tym roku przy okazji ofert przejęcia London Stock Exchange. Londyńską giełdę chciały kupić Deutsche Boerse i Euronext. Brytyjskie władze antymonopolowe, badając tę propozycję, skoncentrowały się właśnie na własności firm rozliczeniowych. I okazało się, że Euronext, który zarządza giełdami w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie, może kupić LSE pod warunkiem zmniejszenia udziałów w mającej też siedzibę w Londynie instytucji rozliczeniowej LCH.Clearnet.
Z kolei Deutsche Boerse dostałaby zgodę na przejęcie LSE pod warunkiem zlikwidowania "wszystkich znaczących sposobów bezpośredniej kontroli nad Eurex Clearing" - orzekła brytyjska Competition Commission. Niemiecka giełda w całości kontroluje tę izbę rozliczeniową i nie zamierza jej sprzedawać. Połączenie izb należących teraz do dwóch największych europejskich giełd usunęłoby przeszkodę na drodze do konsolidacji rynku.