Irena wypracowuje w ostatnim czasie coraz wyższe zyski, przełamując tendencję trwającą od początku drugiego kwartału. W sierpniu zarobek był jeszcze symboliczny, wyniósł zaledwie 1 tys. zł, ale we wrześniu już 82 tys. zł, a w październiku 142 tys. zł. Droga do zniwelowania wcześniejszych strat wciąż jest jednak długa. Przypomnijmy, że skonsolidowany rezultat Ireny po trzech kwartałach to -1,35 mln zł.
- Z powodu wahań kursów walut oraz dużej sezonowości w naszej branży nie możemy podjąć się wiarygodnego oszacowania wyników, jakie spółka może osiągnąć na koniec roku - powiedział nam Mariusz Ziółkowski, dyrektor finansowy Ireny. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wyjście nad kreskę jest mało prawdopodobne.
- Oceniamy, że przyszły rok będzie okresem przejściowym - dodał M. Ziółkowski. Irena chce w tym czasie rozpocząć inwestycje, dzięki którym miałaby "okrzepnąć" jako samodzielny gracz na rynkach zagranicznych.