Marcowe kontrakty na indeks dużych spółek rozpoczęły piątkową sesję na poziomie 2667 pkt. Zakończyły natomiast, po całodziennej wspinaczce, na poziomie 2683 pkt., który był jednocześnie najwyższym kursem dnia.

Wczorajsza sesja, pomimo po-

nad 0,8-proc. wzrostu kontraktu FW20H6, wbrew pozorom, nie należała do najciekawszych, bo i należeć nie mogła. Przedświąteczne sesje rzadko kiedy są ciekawe. Gracze, którzy mieli zamknąć lub otworzyć pozycje przed świętami, z reguły robią to dwa, trzy dni wcześniej. Stąd też ostatniego dnia handlują już tylko najwięksi zapaleńcy oraz fundusze, które korzystając z niepłynnego rynku, mogą ustawić zamknięcie według własnego uznania. Wczoraj fundusze zrobiły duży prezent bykom na święta i doprowadziły do zamknięcia kontraktów na najwyższym poziomie w historii. To zapewne nie ostatni taki rekord w tym roku.

Na wykresie dziennym została wyrysowana świeczka o białym korpusie. Świeca ta doskonale wpisuje się w grudniowy charakter handlu. Handlu nacechowanego powolną, ale systematyczną wspinaczką do góry. W okresie między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem obraz rynku terminowego niewiele powinien się zmienić. Kontrakty w dalszym ciągu będą wspinać się do góry. Tylko od zachcianek funduszy będzie zależało, czy rok zakończą na poziomie 2700, 2750 czy może 2800 pkt. Prawdziwy obraz i kondycję rynku ujrzymy natomiast w styczniu.

Wzrost w ostatnim tygodniu roku jest również oczekiwany przez odpowiadających na ankietę GPW dotyczącą wskaźnika Wigometr. Wśród uczestników ostatniego badania 31% oczekuje wzrostu, natomiast 15% spadków w przyszłym tygodniu. Z uwagi na sytuację techniczną, jak i specyfikę grudnia, a zwłaszcza jego ostatniego tygodnia, oraz ze względu na rozbudzone nadzieje na efekt stycznia, zapewne to 31% będzie miało rację.