Wszystko zostało zapięte na ostatni guzik - doniósł państwowy "China Securities Journal". Na początku przyszłego roku Bank of China ma złożyć wniosek o wprowadzenie akcji na Hongkong Stock Exchange. Zgodnie z wcześniejszym zapowiedziami, 5% największego banku za Wielkim Murem, po cenie z oferty, obejmie Temasek Holdings, holding inwestycyjny władz Singapuru.
Oczekuje się, że wartość oferty Bank of China sięgnie 10 mld USD. To by oznaczało, że będzie większa od rekordowej oferty akcji z tego roku, przeprowadzonej przez konkurencyjny China Construction Bank, która opiewała na 9,2 mld USD. Większej kwoty pieniędzy nie zebrała z rynku publicznego żadna spółka na świecie w ostatnich pięciu latach. To był też rekord wszech czasów, jeśli chodzi o spółki z Państwa Środka.
Za sprawą Bank of China, w przyszłym roku ten rekord najprawdopodobniej zostanie poprawiony. Zresztą, w dziedzinie pierwotnych ofert publicznych cały przyszły rok powinien być dla chińskich spółek wyjątkowy. W minionym za pośrednictwem giełdy w Hongkongu zebrały one 22 mld USD. Po przyszłym ten wynik może wyglądać blado. Z obliczeń analityków wynika, że w 2006 r. do Hongkongu trafią akcje chińskich banków (w grę wchodzi megadebiut jeszcze jednego giganta - Industrial & Commercial Bank of China), producentów samochodów czy papieru warte nawet 25-30 mld USD - poinformował w tym tygodniu amerykański "Wall Street Journal". Ta kwota powiększy się jeszcze o debiuty chińskich spółek w USA, których z roku na rok też jest coraz więcej. Na rynku Nasdaq mają się w najbliższych miesiącach pojawić m.in. działające w internecie firmy Dangdang.com (handel) i Bokee.com (blogi).
Nikt nie ma wątpliwości, że rola Chin na międzynarodowym rynku kapitałowym będzie rosnąć. Analitycy szacują, że udział chińskich spółek w azjatyckim indeksie obliczanym przez Morgan Stanley Capital International zwiększy się w przyszłym roku do ok. 15%, z 12% teraz. Odbędzie się to m.in. kosztem firm z Japonii.
Problemem dla chińskich władz wciąż jest jednak fakt, że debiutanci wybierają giełdy za granicą, a nie krajowe parkiety w Szanghaju i Shenzen. Na tych dwóch giełdach ostatnią ofertę publiczną przeprowadzono w kwietniu tego roku. Dlatego urzędnicy wciąż reformują rynek. Od początku stycznia mają wejść nowe regulacje dotyczące nadzoru. Instytucje m.in. same będą opiniować wnioski o emisję akcji i będą samodzielnie decydować o zawieszeniu bądź wykluczeniu spółek z notowań.