7361 funduszy akcji o aktywach w wysokości 3,3 biliona USD zwyżkowało średnio o 7,2%, podczas gdy wskaźnik Standard & Poor?s 500 wzrósł w skali roku tylko o 3,5% (Dow Jones przyniósł w ub.r. niewielki spadek). Najlepiej radziły sobie firmy lokujące w akcje spółek średniej wielkości, które przyniosły ponad 10% zwrotu.
Najskromniejsze zyski odnotowała grupa funduszy nastawionych na rynek niedźwiedzia, czyli na spadające wskaźniki giełdowe, w której odnotowano średni zysk 2,6%.
Ku zaskoczeniu analityków dużo lepsze wyniki od samego indeksu S&P 500 odnotowały fundusze naśladujące ten wskaźnik. Przyniosły one średnio 4,9% zysku, o prawie 1,5% więcej niż sam S&P 500. Według Billa Sicklesa, głównego analityka Lippera, wielu menedżerów wykorzystało listopadową zwyżkę kursów, aby poprawić końcowe roczne wyniki, nawet w funduszach indeksowych.
Stosunkowo najlepiej radziły sobie fundusze sektorowe, które zanotowały 11,5% wzrostu. To jednak przede wszystkim zasługa inwestycji w akcje spółek surowcowych, głównie naftowo-gazowych. Ta grupa zwyżkowała aż o 40,9%, mimo że w IV kwartale zanotowała spadek o 0,7%.
Na tle funduszy lokujących na amerykańskim rynku znakomicie radziły sobie fundusze międzynarodowe, które wykorzystały zarówno dobre wyniki gospodarcze krajów Ameryki Łacińskiej, Japonii i Europy Wschodniej, jak też zwyżki na lokalnych rynkach. I tak grupa inwestująca na rynkach latynoamerykańskich odnotowała średni wzrost o 53,7%, a "japońska" - o 34,6%. Rekordzista, należący do ProFunds fundusz Ultra Japan, zyskał w ub.r. 94,6%.