Podczas prezentacji nowych modeli aut w Michigan przedstawiciele GM przedstawili optymistyczne prognozy sprzedaży aut. Według najnowszej ekspertyzy analityków Goldman Sachs, oddaliło to niebezpieczeństwo bankructwa największego producenta samochodów na świecie. Brent Dewar, wiceprezes GM, zapowiedział też stałe obniżenie cen niektórych modeli, między innymi z linii Chevrolet. Ma to zastąpić okresowe rabaty, którymi do tej pory koncern starał się przyciągnąć kupujących. GM będzie także kontynuować program intensywnego "odchudzania" koncernu. Zmniejszy to jego straty, które w u.br. przekroczyły na amerykańskim rynku 4 mld USD.
Strategią Forda będzie natomiast powstrzymanie spadku udziału w amerykańskim rynku samochodów i lekkich ciężarówek. To cel trudny do osiągnięcia, gdyż jednocześnie koncern przeprowadza w USA restrukturyzację i zmniejsza produkcję.
Jeszcze w latach 1994-98 Ford był w stanie ustabilizować sprzedaż na poziomie 25% rynku - wynika z danych Autodata.com. Jednak od tego czasu zaczął się stopniowy spadek. W ubiegłym roku Ford kontrolował już zaledwie 17,4% amerykańskiego rynku. Przez kilka ostatnich lat władze Forda nie przywiązywały aż takiej wagi do procentowego udziału w sprzedaży, deklarując m.in. zamiar rezygnacji z nieopłacalnych transakcji, takich jak hurtowa sprzedaż aut wypożyczalniom samochodów. Tylko w III kwartale ubiegłego roku Ford stracił na amerykańskim rynku 1,2 mld USD.
Ford, podobnie jak inne koncerny z Detroit, zamierza rozpocząć ofensywę na rynku średnich aut, który dotychczas był ignorowany na korzyść wielkich samochodów sportowo-terenowych (SUV). Innym obiecującym rynkiem mają być coraz popularniejsze auta z grupy crossover (CUV), które łączą w sobie niektóre cechy aut osobowych i dużych pojazdów sportowo-terenowych.
Nowy Jork