Według danych firmy konsultingowej Lundquist Consulting, w 2005 r. ogłoszono ponad 2 miliony bankructw.

Zwykle do sądów zgłasza się w USA 6-7 tys. wniosków o bankructwo dziennie. W ostatnich tygodniach przed 17 października, kiedy w życie wchodził Bankruptcy Abuse Prevention and Consumer Protection Act, zgłaszano nawet ponad 100 tysięcy wniosków dziennie. - Ludzie chcieli zdążyć przed feralną datą - mówi Chris Lundquist z Lundquist Consulting. Po 17 października o bankructwo wystąpiło zaledwie 38 tysięcy podmiotów, głównie osób fizycznych. To zaledwie 2% wszystkich wniosków zgłoszonych w całym roku. Mimo spodziewanego wzrostu liczby bankructw, bilans 2005 r. jest znacznie wyższy od oczekiwań analityków.

Zmiany w przepisach dotyczyły przede wszystkim osób indywidualnych, ogłaszających niewypłacalność na podstawie Rozdziału 7 (Chapter 7) prawa o bankructwie. Pozwalał on na całkowite wymazanie długów. Od 17 października ub.r. osoby z dochodami przekraczającymi określony pułap nie mogą skorzystać z Rozdziału 7 i muszą spłacać większość długów konsumpcyjnych na podstawie Rozdziału 13. Progi zezwalające na staranie się o Chapter 7 są ustalane na podstawie średnich dochodów dla danego stanu. Nowa ustawa stanowi też, że bankructwo będzie można ogłosić nie częściej niż raz na osiem lat. Ogłoszenie niewypłacalności musi poprzedzić skorzystanie z usług doradcy finansowego, który będzie miał za zadanie pomóc w restrukturyzacji długów.

Przed wejściem w życie ustawy liczba podań o bankructwo z Rozdziału 7 zwiększyła się o 47%, podczas gdy wniosków z Rozdziału 13 było mniej o 8%. Po 17 października już ponad 60% konsumentów musiało występować o bankructwo z Rozdziału 13, podczas gdy przed tą datą zaledwie co trzeci zainteresowany ogłoszeniem upadłości powoływał się na ten paragraf.