Widmo drugich w ciągu pół roku wyborów parlamentarnych mogłoby się odsunąć, gdyby Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zbudowało większościową koalicję z Platformą Obywatelską (PO) lub Samoobroną i Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL).
"Nie wybory, ale stworzenie stabilnej koalicji jest teraz najlepszym rozwiązaniem" - powiedział we wtorek w radio TOK FM poseł PO Grzegorz Schetyna po rozmowach z wiceprzewodniczącym PiS Adamem Lipińskim. "Te rozmowy dają taką szansę" - uzupełnił. Jednak analitycy sądzą, że do stworzenia koalicji jeszcze daleko, bo nie pierwsza to próba jej powołania.
Na razie posłowie skupiają się na debacie budżetowej, która zapewne ciągnąć się będzie do późnego wieczora. Opozycja zgłosiła liczne poprawki, jednak część analityków sądzi, że większość z nich przepadnie w głosowaniach, bo partie blado wypadające w sondażach boją się przedterminowych wyborów.
"Jestem pewien, że (budżet) zostanie uchwalony. Pytanie tylko w jakim kształcie. Mam nadzieję, że jeżeli w większości rekomendacje komisji finansów zostaną przyjęte, to będzie to dobry budżet. (...) Mam nadzieję na dobry, racjonalny budżet" - powiedział w Sygnałach Dnia marszałek Sejmu Marek Jurek z PiS. I wypowiedział się przeciwko poprawkom Samoobrony zwiększającym wydatki budżetu. Deficyt, którego Sejm zwiększyć nie może, rząd założył na poziomie 30,55 miliarda złotych.
((Autor: Marcin Gocłowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))