Carlsberg Polska rośnie razem z całym rynkiem piwa w Polsce, który w 2005 r. zyskał 5,1%. W tym okresie sprzedaż Grupy Carlsberga w naszym kraju wzrosła o 7%, do 4,31 mln hektolitrów. - To był najlepszy rok w historii spółki - chwali się Marcin Piróg, prezes Carlsberga Polska. Przychody ze sprzedaży spółki wzrosły o 8% i wyniosły 845 mln zł. Zysk operacyjny w 2005 r. zwiększył się o 161%, do 115 mln zł, natomiast zysk netto z 5 mln do 65 mln zł.
Dobre wyniki to efekt sporych inwestycji zarówno we wsparcie działu handlowego, jak i wydatki marketingowe, w tym promocję nowych marek, jak choćby Okocim Palone (zyskała 0,5-proc. udział w rynku) czy Karmi Poema di Cafe. Inwestowano również w cztery marki, które pojawiały się tylko na rynkach lokalnych, np. Okocim Zagłoba (głównie Małopolska) czy Bosman Zimowy (Pomorze). Najwięcej w 2005 r. zyskała marka Harnaś. Udział tego piwa w rynku wzrósł o 1,2%. - W ubiegłym roku zainwestowaliśmy w sumie w sześć nowych marek i to dzięki nim zdobywamy klientów, którzy do tej pory piwa nie pili lub pili okazyjnie. Stąd nasz wzrost - uważa prezes Piróg.
Poprawił się też eksport. - W ciągu dwóch lat podwoiliśmy sprzedaż Okocimia w USA i obecnie 40% polskiego piwa sprzedawanego na tamtejszym rynku pochodzi z naszych browarów - twierdzi Marcin Piróg. Okocim jest też jedynym polskim piwem szeroko dostępnym w amerykańskiej gastronomii. Rośnie też sprzedaż w Wielkiej Brytanii, co zapewne wiąże się z napływem emigracji zarobkowej.
Wydatki inwestycyjne Carlsberga Polska w 2005 r. sięgnęły 100 mln zł, a w tym roku mają wzrosnąć do 150 mln zł. Dwie trzecie tych pieniędzy będzie przeznaczone na rozbudowę mocy produkcyjnych w browarach w Brzesku i Sierpcu.
Carlsberg-Okocim pozostaje trzecim graczem na rynku z 14,1% udziałów w sprzedaży. Prezes Piróg zapowiada zdobywanie przynajmniej 1% rocznie do 2010 r., kiedy spółka powinna kontrolować przynajmniej 20% rynku.