W sondażu uczestniczyło 382 menedżerów z firm działających na globalnym rynku. Jak wynika z badania, spanie na prezentacjach jest dość powszechne. 43% ankietowanych przyłapało inne osoby na drzemce bądź przysypianiu. Najbardziej popadaniu w letarg służą prezentacje indywidualne (35% wskazań), nieco mniej - treningi i seminaria firmowe (23%). Stosunkowo dużą uwagę trzeba zachowywać na spotkaniach firmowych - tylko 16% ankietowanych przyznało, że w ich trakcie doznało "ataku senności". Maksymalnej uwagi wymagają konferencje internetowe. Tylko 11% respondentów stwierdziło, że w ich trakcie zaczynali drzemać.
Menedżerskim drzemkom dość łatwo można zapobiec. W sondażu 51% badanych stwierdziło, że dla zachowania uwagi najważniejszy jest "entuzjastycznie nastawiony, kompetentny i potrafiący prowadzić spotkanie" mówca lub moderator. "Interesującą i interaktywną" prezentację, zmuszającą do skupienia uwagi, wymieniło - jako skuteczne antidotum na senność - 36% ankietowanych. "Dobrze i kompetentnie wyglądający" prezenter także pomaga w zachowaniu uwagi, ale tylko wśród 3% menedżerów. Czynnik ten, jako istotny, wymieniały często ankietowane kobiety.
Jak powiedział Santiago Becerra, prezes zarządu Infommersion, nie jest istotne, czy prezentacja jest długa, czy krótka. Zawsze utrzymanie uwagi audytorium jest dużą sztuką. Jego zdaniem, zasadniczą trudnością jest dobre zbudowanie prezentacji. Najczęściej są zbyt bogate w tekst albo dane w formie graficznej i animacji, nie są prezentowane dostatecznie jasno i w "sposób przykuwający uwagę".
PAP