Nie może się wyklarować wyraźniejsza tendencja na rynku surowcowym. Wskaźnik CRB Futures, który obejmuje kontrakty na 19 najważniejszych surowców z giełd za Atlantykiem, przez ostatnie dwa tygodnie poruszał się w wąskim paśmie 320-330 pkt. Wczoraj po południu naszego czasu tracił 2,3% i wynosił 321,28 pkt.

Największy w tym udział miały surowce energetyczne. Wczoraj ropa notowana na nowojorskim rynku NYMEX taniała o 3,1%, do 60,90 USD za baryłkę, a jeszcze mocniej w dół szły ceny gazu

(-7,7%) i benzyny (-5,0%). Wpłynęły na to informacje z Arabii Saudyjskiej, gdzie siły bezpieczeństwa zgładziły przynajmniej pięciu bojówkarzy al-Kaidy, podejrzewanych o współudział w udaremnionych kilka dni wcześniej atakach na lokalne instalacje naftowe. To właśnie na rynku surowców energetycznych zmienność cen jest ostatnio największa - piątkowe doniesienia o atakach w Arabii Saudyjskiej szarpnęły mocno w górę cenami ropy i jej pochodnych.

Mocno - o nieco ponad 3% - taniała też wczoraj miedź. Inwestorzy wyprzedawali metal zresztą już przez dwie wcześniejsze sesje. W poniedziałek zniżki przyspieszyły po doniesieniach z Indonezji, gdzie wydobycie wznowiła należąca do koncernu Freeport McMoRan kopalnia Grasberg. Zniżka cen ropy przyczyniła się też do wyprzedaży na rynku metali szlachetnych. Złoto taniało w Nowym Jorku o ok. 1%, do 555 USD za uncję. Wśród inwestorów osłabły bowiem obawy o wzrost inflacji, przed którą inwestycje w złoto i inne kruszce pozwalają się ochronić. Notowania srebra szły w dół o 1,6%.