Na ogólny obraz kondycji finansowej giełdowych przedsiębiorstw bardzo duży wpływ miały banki oraz KGHM. Gdybyśmy tych firm nie uwzględnili w zestawieniu, okazałoby się, że spółki w IV kwartale zarobiły o 5,2% mniej niż rok wcześniej. Po dodaniu banków i Polskiej Miedzi mamy wzrost wyników, i to aż o 29%.
Jest się czym dzielić
W całym 2005 roku spółki zarobiły na czysto 22,5 mld zł, czyli o ponad jedną czwartą więcej niż w 2004 r. Uzasadnione są więc oczekiwania na wypłatę wysokich dywidend. Ich ostateczny poziom będzie w dużym stopniu zależał od tegorocznych planów ekspansji przedsiębiorstw (o inwestycjach w gospodarce czytaj na str. 9).
W ostatnich trzech miesiącach minionego roku firmy notowane na warszawskim parkiecie wypracowały 53,5 mld zł przychodów (nie licząc banków), a w całym 2005 r. było to 183,2 mld zł. To odpowiednio o 20,4% i 14,5% więcej niż w 2004 r. Zysk operacyjny w IV kwartale podniósł się o 38,1%, do 6,16 mld zł, a w całym roku o 31,1%, do 29,3 mld zł. Marża operacyjna zwiększyła się w ostatnich trzech miesiącach 2005 r. w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. o 0,2 pkt proc. i wyniosła 6,5% (pomijając banki). W całym 2005 r. podniosła się o 1,3 pkt proc., do 10,5%. Natomiast rentowność sprzedaży spadła w IV kwartale o 1 pkt proc., do 5,3%, a w całym ubiegłym roku ukształtowała się 0,4 pkt proc. powyżej poziomu z 2004 r.
Zakończony sezon publikacji wyników finansowych nie poddaje się jednoznacznej interpretacji. Z jednej strony odsetek firm, które poprawiły osiągnięcia (odnotowały wzrost zysku, zamieniły stratę na zysk lub zmniejszyły stratę), jest większy niż w dwóch poprzednich kwartałach, kiedy kształtował się w okolicy 55%. Z drugiej, zarówno rentowność działania, jak i dynamika wyników były w IV kwartale mniejsze niż w całym roku. To sugeruje, że tempo poprawy kondycji finansowej obniżyło się w porównaniu z poprzednimi kwartałami.