Wzmacniający się wczoraj od rana złoty stworzył nadzieję, że również na rynku długu będziemy świadkami odbicia po spadkach z ostatnich dni. Tak też rozpoczęły się kwotowania obligacji, na poziomie znacznie powyżej środowych kursów zamknięcia. Jednak inwestorzy ponownie przystąpili do wyprzedaży papierów skarbowych. Ceny spadły i tak pozostało przez cały dzień. Papiery dwuletnie OK0408 zakończyły czwartkowe notowania z rentownością 4,10%, pięcioletnie DS1110 4,69% zaś dziesięcioletnie DS1015 4,87%.
Nad rynkiem zawisło jednak wczoraj poważne zagrożenie. To próba postawienia urzędującego prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Wprawdzie propozycja takiej uchwały niekoniecznie znajdzie poparcie PiS, jednak już sama zapowiedź wzbudza wśród inwestorów poważny niepokój. Rynek będzie więc z uwagą oceniał realne szanse takiej uchwały. Jeśli stanie się ona faktem, z pewnością czeka nas dalsza wyprzedaż długu. Pozostaje nam jednak wierzyć, że do tak drastycznej decyzji Sejmu nie dojdzie. Wprawdzie niepokoje polityczne, w tym groźba rozwiązania parlamentu, w ciągu kilku dni nie ustąpią, to obecne ceny długu stają się naprawdę atrakcyjne do zakupów. Byle politycy znów wszystkiego nie popsuli.