Po uwzględnieniu czynników sezonowych wartość eksportu wzrosła o 3,3%, do 69,7 mld euro. Import zwiększył się o 3%, do 57,8 mld euro, co też jest rekordową wielkością. Nadwyżka handlowa wyniosła zatem 11,9 mld euro, o 0,5 mld euro więcej niż w grudniu. Analitycy spodziewali się nadwyżki na poziomie 13 mld euro.
Dane te potwierdzają siłę niemieckich firm na światowym rynku. Sprzyja temu również poprawa ich konkurencyjności w stosunku do rywali. W minionym kwartale po raz pierwszy od 10 lat w Niemczech spadły godzinowe koszty pracy. Rosnący import wskazuje z kolei na umacnianie się wewnętrznego popytu.
Wielu niemieckich eksporterów zyski ze sprzedaży za granicą zaczyna inwestować w kraju. Sprzyja to rozwojowi gospodarki, który w ostatnich 10 latach był uzależniony niemal wyłącznie od popytu na świecie. Połączenie obu tych czynników niewątpliwie przyczyni się do największego od pięciu lat przyspieszenia wzrostu.
Poprawy koniunktury w tym roku spodziewają się analitycy i ekonomiści. Najnowsza prognoza instytutu IfW na bieżący rok to wzrost PKB o 2,1%, o 0,6 pkt proc. więcej niż w poprzedniej prognozie. Bank WestLB spodziewa się tempa wzrostu na poziomie 1,8%.
Wprawdzie produkcja przemysłowa Niemiec w styczniu zmniejszyła się, ale przyczyną tego spadku była jedynie wyjątkowo ostra zima. Zamówienia dla tamtejszych fabryk szybko rosną i również dlatego wzrost gospodarczy w Niemczech będzie w tym kwartale wyraźny, zwłaszcza w porównaniu ze stagnacją z końca ub.r.