Reklama

Szturm z zagranicy na polskie banki

Obcokrajowcy masowo kupują nieruchomości w Polsce i zaciągają kredyty hipoteczne w naszych bankach. Inwestycje na polskim rynku mieszkaniowym polecają zagraniczni doradcy.

Publikacja: 18.03.2006 06:50

Polakom na razie nie opłaca się zadłużać za granicą. Warunki kredytowe nie są wcale gorsze niż w Polsce, ale koszty podbija premia za wyższe ryzyko związane z zabezpieczeniem. Najkorzystniej i łatwiej zaciągać kredyt hipoteczny tam, gdzie znajduje się finansowana nieruchomość. A że atrakcyjność mieszkań w Polsce docenili unijni pośrednicy, obcokrajowcy ruszyli do naszych banków z wnioskami. - Udzielanie kredytów obcokrajowcom przybiera już skalę masową. Są deweloperzy, którzy sprzedają im połowę inwestycji - mówi Marcin Panek, niezależny doradca finansowy.

25-proc. stopa zwrotu

Zagraniczni klienci kupują od kilku do kilkudziesięciu nieruchomości z myślą o ich sprzedaży po 2-10 latach. Zwrot z takiej inwestycji jest pewny. Ewa Barlinek, rzecznik J.W. Construction szacuje, że w ciągu 2-3 lat inwestujący w nieruchomości powinni spodziewać się do 25 proc. wzrostu cen mieszkań. - Na początku roku wprowadziliśmy ofertę Willa Konstancin i przez miesiąc ceny wzrosły o 10 proc. - mówi E. Barlinek. Wartość mieszkań na osiedlu Marina Mokotów urosła w tamtym roku o 40 proc.. Marcin Sójka, analityk rynku nieruchomości z Tabelaofert.pl, twierdzi, że lawinowe zainteresowanie obcokrajowców polskimi mieszkaniami zaczęło się w I połowie 2005 r. J.W. Construction sprzedaje ponad 15 proc. swoich inwestycji tej grupie klientów.

Kupcy z Zachodu

Według szacunków Open Finance, w ub. r. około 2 tys. obcokrajowców zaciągnęło kredyt na zakup nieruchomości w bankach w Polsce. W większości są to Irlandczycy i Brytyjczycy, ale także Hiszpanie, Australijczycy i Francuzi. - Typowy obcokrajowiec zaciągający kredyt w Polsce nie mieszka tutaj, choć był tu raz lub dwa. Ma natomiast doradców na swoim rynku, którzy przekonali go do inwestycji w Polsce - tłumaczy Łukasz Bald, wiceprezes Getin Banku. - Ma już bardzo pozytywne doświadczenia z efektów w inwestycje nieruchomościowe na swoim rynku (czasem także np. na Półwyspie Iberyjskim) albo we właściwym czasie "nie załapał się" na falę wzrostu u siebie i nie chce teraz przegapić właściwego momentu w Polsce - dodaje. Klientów spoza Polski interesują mieszkania o średnim lub wysokim standardzie. Wybierają najczęściej lokale w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i Łodzi.

Reklama
Reklama

Nieważne oprocentowanie

Na nowych kredytobiorców powoli otwierają się także banki. Dwaj liderzy pośrednictwa kredytowego w Polsce: Expander i Open Finance wskazują na Dom (Getin Bank), BZ WBK, GE Money oraz Fortis jako te instytucje, które najchętniej kredytują obcokrajowców. Jesienią ub.r. dogodne warunki dla nich zaproponował Forits. Mogą tu liczyć na 100- -proc. finansowanie. W innych bankach wymagany jest najczęściej co najmniej 20-proc. wkład własny. Monika Pogorzelska, doradca Open Finance, twierdzi, że nierzadko kredytodawca z zagranicy woli minimalny wymagany wkład własny niż niższe oprocentowanie. - Obcokrajowcy zaciągają kredyty w maksymalnej akceptowanej przez bank wysokości, pomimo iż mają pieniądze na sfinansowanie inwestycji - potwierdza Ł. Bald. - Dzieje się tak, ponieważ kredyty hipoteczne w Polsce są po prostu bardzo tanie, nierzadko tańsze niż na jego rodzimym rynku, więc klient słusznie kalkuluje, że nie ma sensu zamrażać w tej inwestycji własnych pieniędzy.

Umów się po polsku

Zagranicznych klientów może zniechęcić wydłużona procedura i konieczność dostarczenia dokumentów. - Część instytucji dysponuje formularzami i dokumentami tylko w języku polskim, a wzory umów przygotowywane są także po polsku - wyjaśnia M. Pogorzelska. Jej zdaniem, dużym ułatwieniem dla obcokrajowców byłoby przedstawienie kopii umowy "do wglądu" po angielsku. Dodatkowo większość banków narzuca nierezydentom wyższe marże i prowizje. Mimo tych niedogodności zobowiązania obcokrajowców zajmują coraz więcej miejsca w portfelu kredytowym. Okazuje się, że kredyty hipoteczne w naszych bankach mogą być atrakcyjne także dla kredytobiorcy z Zachodu. - Miałam takich klientów, którzy chcieli refinansować w bankach w Polsce swoje kredyty zaciągnięte w funtach brytyjskich - mówi Patrycja Skotnicka, doradca Expander Prestige.

Dlaczego warto kupować

polskie mieszkania?

Reklama
Reklama

Edward Stevenson, manedżer inwestycyjny Letterstone (brytyjska firma doradzająca w inwestycjach w nieruchomości):

- Są dwa główne powody, dla których warto inwestować w Polsce: jest dużo taniej niż w Wielkiej Brytanii, a wzrost wartości nieruchomości jest szybszy. Wcześniej brytyjscy inwestorzy kupowali wiele mieszkań w Hiszpanii, ale ten rynek osłabł. Od wejścia Polski do UE inwestowanie przez kredyt hipoteczny jest tutaj bezpieczniejsze.

Poprawiły się też warunki kredytowania w waszych bankach. Możliwość finansowania nieruchomości w 90 proc. kredytem oznacza, że nie potrzeba zbyt dużo pieniędzy na jej zakup. Brytyjskim rezydentom nietrudno spełnić kryteria zdolności kredytowej, bo większość ma rozsądne dochody, a funt brytyjski jest silną walutą.

Trzeba jednak przyznać, że polskie banki mają skłonność do częstych zmian oferty i warunków kredytów hipotecznych, co może być frustrujące dla inwestorów. Dużo czasu zajmuje także samo zaciąganie kredytu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama