Reklama

Z notatnika leśnika, czyli jak radzić sobie z krzakami

Publikacja: 20.03.2006 07:54

Godzina 6.01. Grupa specjalna policji wyważa drzwi do jednego z mieszkań na gierkowskim osiedlu. Kilka sekund później na podłodze leży skuty kajdankami Sławomir K., podejrzewany o malwersacje finansowe rzędu kilkudziesięciu milionów złotych.

Jest właścicielem kilku firm, które wystawiały faktury za nieistniejące dostawy i usługi. Sławomir K. to jedna z kluczowych osób w prowadzonym postępowaniu. Śledczy mają nadzieję, że dzięki niemu dotrą do innych członków grupy przestępczej.

Godzina 14.05. Po żmudnym przesłuchaniu i dalszych czynnościach sprawdzających okazuje się, że Sławomir K. jest drobnym pijaczkiem, bezrobotnym od sześciu lat. Dwa lata temu zgodził się udostępnić swoje dokumenty tożsamości i podpisał kilka pustych kartek.

Sławomir K. okazał się kolejnym "słupem", czyli podstawioną osobą, której dane osobowe zostały wykorzystane do założenia i prowadzenia fikcyjnej firmy. Właśnie takim mechanizmem posługiwali się chętnie "bohaterowie" afery złomowej i paliwowej oraz osoby zaangażowane w proceder prania brudnych pieniędzy.

W działalność przestępczą wkalkulowane jest ryzyko wpadki. W przypadku wykrycia przestępczego procederu przez organy ścigania, wykorzystanie "słupa" pozwala uniknąć zidentyfikowania tożsamości rzeczywistych przestępców. Im mniej "słupy" wiedzą o swoich mocodawcach, tym większe są szanse uniknięcia odpowiedzialności przez rzeczywistych przestępców.

Reklama
Reklama

Firmy należące do Sławomira K. założono w celu wystawiania faktur, za którymi nie kryły się żadne rzeczywiste usługi lub dostawy. Ponadto, konta bankowe należące do tych firm wykorzystywano wyłącznie do transferu i wypłacania pieniędzy. Były to po prostu firmy "krzaki".

Firmy "krzaki" to popularna metoda wykorzystywana przez nieuczciwych pracowników do wyprowadzania pieniędzy z organizacji. Firma "krzak", z pomocą nieuczciwego pracownika, może obciążać poszkodowaną spółkę kosztami fikcyjnych dostaw lub usług. Wyprowadzone w ten sposób pieniądze mogą być przechwycone przez nieuczciwego pracownika.

Inne zastosowanie firm "krzaków" związane jest z wyłudzaniem towarów lub produktów od przedsiębiorców. Gdy poszkodowana firma podejmuje działania windykacyjne, okazuje się, że towar i pieniądze wyparowały, a kierownictwo i właściciel firmy to "słupy" albo osoby od dawna nieżyjące.

Kolejnym sposobem nieuczciwego wykorzystania firm "krzaków" jest wprowadzenie do oszukiwanej organizacji tzw. spółki fasadowej. W obszarze zakupów jej działalność polega na pośredniczeniu między rzeczywistym dostawcą usługi lub towaru a poszkodowaną organizacją. Skutkiem jej "pracy" są zawyżone koszty zakupu ponoszone przez poszkodowaną organizację. Oczywiście, działalność firmy fasadowej ogranicza się do obrotu fakturowego i pieniężnego. Czasami, dla zachowania pozorów lub niedopuszczenia do kontaktu bezpośredniego dostawcy z poszkodowaną organizacją, firma fasadowa organizuje również przeładunek i transport towarów.

Jednym z najbardziej znanych przykładów występowania firm fasadowych było kupowanie węgla przez firmy z branży energetycznej przez pośredników. W tym przypadku, dochodziła jeszcze tzw. klasówka, czyli cudowne przemienienie taniego węgla gorszej jakości w węgiel dużo droższy, bardziej wartościowy. Przemiana dokonywała się tylko w dokumentach, w rzeczywistości był to ten sam produkt. Straty sięgały dziesiątek mln zł.

Firmy fasadowe możemy również spotkać w obszarze sprzedaży. W takich przypadkach poszkodowana spółka nie prowadzi sprzedaży do finalnego odbiorcy, lecz handluje z firmą fasadową, która odsprzedaje towary dalszym odbiorcom, "zjadając" marżę oszukiwanej firmy i powodując zaniżenie jej przychodów, a więc spadek zysków.

Reklama
Reklama

W jednej z dużych firm produkującej materiały budowlane kierownictwo sprzedaży postanowiło zwiększyć swoje premie. Panowie założyli firmę fasadową, która pośredniczyła w transakcjach sprzedaży między ich pracodawcą a finalnymi odbiorcami. Ponieważ działali bardzo ostrożnie, funkcjonowali prawie cztery lata. Przejmowali tylko najbardziej dochodowe kontrakty, dla których możliwe było wprowadzenie do transakcji pośrednika zabierającego część marży poszkodowanej firmy. Ponieważ marża na tych transakcjach nie odbiegała znacząco od pozostałych kontraktów, uśpiono czujność kontrolerów finansowych z centrali firmy.

Sprawa wyszła na jaw, gdy firma fasadowa została oszukana przez nieuczciwego kontrahenta, który nie zapłacił za kupiony towar. Niska płynność pośrednika spowodowała, że ten nie mógł z kolei spłacić zobowiązań wobec poszkodowanej spółki budowlanej. Suma oszacowanych strat wyniosła kilka milionów złotych.

Firmy "krzaki", słupy i firmy fasadowe czasami bardzo trudno odróżnić od legalnie działających podmiotów gospodarczych. Występowanie pośredników jest w obrocie gospodarczym czymś normalnym, a w wielu wypadkach ceny oferowane przez nich są atrakcyjniejsze niż u dostawców.

Jak zatem rozpoznać firmę fasadową? Więcej szczegółów - za tydzień.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama