Jeśli komisja jeszcze dziś przyjmie sprawozdanie, to teoretycznie powołanie komisji śledczej jest możliwe na zaczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu. Na razie jednak tej sprawy nie ma w porządku obrad izby.
Zanim zbierze się cała komisja, na rano zaplanowane jest posiedzenie podkomisji, która zajmuje się wnioskami dotyczącymi powołania komisji śledczej. Wnioski są dwa: Ligi Polskich Rodzin oraz Prawa i Sprawiedliwości. Według Maksa Kraczkowskiego z PiS, przewodniczącego podkomisji, "pełniejszy" charakter ma wniosek posłów z jego ugrupowania.
PiS chce zbadać "prawidłowość i efektywność" działań nadzoru bankowego w latach 1989-2006. Wniosek przewiduje także prześwietlenie działań zarządu NBP i prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i zbadanie "odpowiedzialności poszczególnych osób w ramach tych podmiotów za obecną strukturę systemu bankowego".
W ubiegłym tygodniu NBP opublikował uwagi znanego konstytucjonalisty Wiktora Osiatyńskiego do projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej autorstwa PiS. Osiatyński zwrócił uwagę, że komisję śledczą Sejm może powołać do zbadania określonej sprawy. "Ale zbadanie prawidłowości i efektywności działania prezesa NBP i KNB w ciągu 17 lat na pewno nie jest określoną sprawą" - napisał.