Tak jak inne emerging markets nasz parkiet znajduje się w wyraźnym impasie. Zachowanie z ostatnich sesji nie daje przesłanek do oczekiwania na to, że w niedługim czasie może dojść do bicia rekordów. Natomiast uzasadniona jest obawa o pogłębienie zniżki. Kluczowym czynnikiem kształtującym notowania na naszej giełdzie jest nastawienie do wszystkich rynków wschodzących. Widać to nie tylko na rynkach akcji, ale też obligacji i walut. Świadectwem gorszych nastrojów są między innymi reakcje na doniesienia z Islandii. Sytuacja na rynkach finansowych tego kraju w przeszłości nie była wiązana z emerging markets. Nie ma też racjonalnych przesłanek, aby to czynić obecnie. Jednak w tonie wczorajszych komentarzy dotyczących tej grupy rynków temat Islandii pojawiał się częściej niż stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. To sygnał nerwowości inwestorów i tego, że niewiele potrzeba do wywołania wyprzedaży.
Równocześnie, o ile nastroje dość gwałtownie się ostatnio zmieniają, o tyle skala wyprzedaży na emerging markets nie jest bardzo duża. W pierwszej połowie miesiąca wydawało się, że te rynki ostatecznie zakończyły trwającą od października falę zwyżkową. Teraz nie jest to takie oczywiste. Obecna sytuacja stwarza wątpliwość, czy obserwowane od dwóch miesięcy wahania staną się platformą do bicia kolejnych rekordów, czy też okaże się fazą dystrybucji. W tym drugim wariancie realnych kształtów zaczynałby nabierać scenariusz rozpoczęcia korekty całej trzyletniej hossy.
Niepewność podtrzymują kształty wykresów indeksów największych giełd z emerging markets. Na brazylijskiej Bovespie powstaje głowa z ramionami. Zapewne na dłużej wieńczyłaby ona hossę. Z drugiej strony, ostatnie dwa miesiące notowań koreańskiego Kospi można wpisywać w formację trójkąta, która zapowiadałaby dalszy ruch w górę. Jednak taka pozytywna interpretacja przestanie być uzasadniona jeśli dojdzie z obecnego poziomu do spadku przekraczającego 1%. Miejsca na rozstrzygnięcia nie ma zatem już wiele. Wobec tego można spodziewać się, że już kolejne dni przyniosą istotne wskazówki co do przyszłej koniunktury.