Na konferencji po posiedzeniu RPP prezes Leszek Balcerowicz zwracał uwagę przede wszystkim na coraz silniejsze sygnały poprawy koniunktury w gospodarce. - Uwagę zwraca przyspieszenie dynamiki inwestycji. Od siedmiu miesięcy mamy też narastające ożywienie w produkcji przemysłowej. Jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe, to rosną one coraz szybciej. To jest wielkość, którą należy śledzić - stwierdził przewodniczący RPP.
Balcerowicz podkreślał znaczenie ożywienia na rynku pracy. - Mamy do czynienia z pozytywnymi zmianami w popycie na pracę. W IV kw. liczba pracujących poza rolnictwem wzrosła o 3,5 proc. - powiedział. Według niego, wzrost liczby pracujących w połączeniu z wyższymi płacami będzie prowadził do wzrostu inflacji.
Według Ryszarda Petru, głównego ekonomisty Banku BPH, na kolejne obniżki stóp procentowych nie powinniśmy już liczyć. W komunikacie po posiedzeniu RPP zwróciła uwagę, że dwa cięcia w styczniu i lutym oraz poprawa na rynku pracy "wzmacniają ocenę", że z czasem inflacja wróci do celu, czyli do 2,5 proc.
- Jeżeli złoty nie będzie tracił, a jednocześnie wzrośnie prawdopodobieństwo utrzymywania się inflacji w okolicach 0,5 proc., to do cięcia stóp może dojść jeszcze w kwietniu. Jeśli nie wtedy, to jest szansa, że stopy zostaną obniżone w maju lub czerwcu - ocenił Wojciech Kuryłek, główny ekonomista Kredyt Banku.
Zmiany w ustawie o NBP w przyszłym roku