Pierwsza kwietniowa sesja po obu stronach Atlantyku dała dość pokaźne zwyżki. Na europejskich giełdach do ożywienia po ubiegłotygodniowych stratach przyczyniło się oczekiwanie, że utrzyma się koniunktura na rynku fuzji i przejęć, co powinno zrekompensować wolniejszy wzrost zysków spółek.
Kurs akcji Alcatela wzrósł aż o 4,9 proc. po zapowiedzi, że ten czołowy producent sprzętu telekomunikacyjnego kupi za 13,4 mld USD Lucent Technologies, największego w Stanach Zjednoczonych producenta sprzętu telefonicznego. Po połączeniu sprzedaż nowej firmy wyniesie ok. 25 mld USD i pod tym względem zrówna się ona z obecnym liderem tego rynku Cisco.
Zgoda Alcatela na przejęcie Lucenta zwiększyła wartość ogłoszonych w tym roku fuzji do 883,5 mld USD. Oznacza to wzrost o 54 proc. w porównaniu z takim samym okresem ub.r. Pierwszy kwartał br. okazał się też najlepszy na tym rynku od rekordowego 2000 r. Nie brak opinii, że to dopiero początek hossy w tej dziedzinie, bo spółkom po prostu opłaca się kupowanie innych przedsiębiorstw.
Opłacalność ta w Europie wynika z prognoz spowolnienia wzrostu zysków i wciąż stosunkowo niskich kosztów kredytu. Zyski spółek wchodzących w skład indeksu Stoxx 600 mają w tym roku wzrosnąć średnio o 7,4 proc., a więc najwolniej od czterech lat. W ub.r. wzrost ten wyniósł 25 proc. W oczekiwaniu na wsparcie ze strony fuzji indeks CAC-40 wzrósł wczoraj o 0,7 proc., FTSE zwyżkował o 1 proc., a DAX zyskał 0,9 proc.
W Stanach Zjednoczonych w przyszłym tygodniu zaczyna się sezon publikowania raportów finansowych za pierwszy kwartał. Analitycy w najnowszej prognozie spodziewają się, że zarobki spółek z indeksu Standard & Poor?s 500 wzrosną średnio o 10,2 proc., czyli więcej niż 9,2 proc. oczekiwane w poprzedniej analizie z 17 lutego br. Na amerykańskim rynku dominowało wczoraj przekonanie, że dobre zyski, a także fuzje i przejęcia pozwolą indeksowi S&P 500 kontynuować wzrost z I kw., który okazał się pod tym względem najlepszy od 7 lat. Indeks Dow Jones do godz. 22.00 naszego czasu zwyżkował o 0,33 proc., a Nasdaq spadł o 0,14 proc.