"Ruchów cen nie powodują sygnały fundamentalne - są to wszystko zmiany techniczne" - dodał. W poniedziałek nigeryjski minister do spraw ropy, Edmund Daukoru, zapowiedział, że koncern Royal Dutch Shell wznowi wkrótce produkcję ropy w tym kraju. Spółka zdecydowała się na wstrzymania pracy w nigeryjskich rafineriach w reakcji na eskalację ataków rebeliantów na tamtejsze obiekty naftowe. Władze koncernu nie potwierdziły jednak informacji ministra. W środę po południu podane zostaną informacje dotyczące stanu amerykańskich zapasów ropy. Analitycy prognozują, że wzrosły one w ciągu ostatniego tygodnia o 900.000 baryłek. Zapasy produktów ropopochodnych są ich zdaniem mniejsze o 1,5 miliona baryłek, a zapasy benzyny - o 1,8 miliona baryłek. O godzinie 10.11 za baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych płacono 66,47 dolara, czyli o 0,55 procent mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))