W maju spółka Hoop ma zamiar wejść na rynek z nową marką i produktami. Hoop Fruti to gazowane i niegazowane napoje, które zastąpią podobne wyroby sprzedawane do tej pory pod marką Hoop. Zmieni się opakowanie, etykieta i zostanie udoskonalona receptura produkcji. Z nową marką spółka chce powalczyć z liderami rynku owocowych napojów gazowanych: Sprite, Fantą, Mirindą czy 7UP. - Zachowamy niższą cenę, ale poprzez działania marketingowe i promocyjne chcemy pozycjonować markę Hoop Fruti bliżej najbardziej znanych międzynarodowych brandów - mówi Rafał Masiak, dyrektor marketingu Hoopa. Jego zdaniem, w segmencie gazowanych napojów owocowych nie ma zdecydowanego lidera, a rynek jest mocno rozdrobniony między marki międzynarodowe i polskie (takich producentów jak Zbyszko czy Maspex). Dzięki temu łatwiej jest zdobyć nowych konsumentów i konkurencyjną przewagę.
Bardziej ambitnie ujmuje plany Marek Jutkiewicz, wiceprezes Hoopa: - Chcemy zająć zdecydowaną drugą pozycję w sprzedaży napojów gazowanych, wyprzedzając Pepsi - twierdzi. Jego zdaniem, bardzo w tym pomogłoby przejęcie likwidowanej Helleny, która wciąż ma w tym segmencie około 4 proc. rynku. Doliczając do tego 11 proc., które ma w tej chwili Hoop, przewaga nad Pepsi mogłaby wynieść 3 proc. Biorąc zaś pod uwagę przewidywany wzrost organiczny osiągnięty dzięki wprowadzeniu nowej marki, nawet 5 proc.
Marka Fruti będzie rywalizować również w segmencie napojów niegazowanych. Tu konkurentami są głównie inni polscy producenci, np. firma Zbyszko, która wprowadza właśnie napoje pod marką Ariva.
Hoop chce utrzymać trzecie miejsce w sprzedaży coli. - Nasze założenia to zwiększenie udziałów w rynku coli o 2 punkty procentowe, w tym przypadku będzie to wzrost skokowy - zdradza R. Masiak. Sposobem na osiągnięcie celu ma być m.in. odświeżony wizerunek Hoop Coli, sztandarowego produktu spółki. Firma chce odbierać klientów potentatom (Coca-Cola i Pepsi), ale przede wszystkim mniejszym producentom.
Promocje napojów Hoop Fruti i Hoop Cola będą wspomagane przez kampanię reklamową, głównie w telewizji. M. Jutkiewicz szacuje, że w tym sezonie spółka wyda na powołanie do życia nowej marki i odświeżenie wizerunku coli sumę równą ok.10 proc. obrotu.