Reklama

Komisja - kuriozum

Prace "komisji bankowej" zostaną sprowadzone do wyciągania pojedynczych przypadków. A owo wyciąganie będzie po prostu polityczną grą - my znajdziemy coś na was, a wy na nas

Publikacja: 12.04.2006 09:27

Powołanie sejmowej komisji śledczej, która będzie się zajmowała działalnością NBP i prywatyzacją sektora bankowego w ciągu ostatnich piętnastu lat jest przykładem, najdelikatniej mówiąc, działania niezbyt przemyślanego. Jest z pewnością wydarzeniem medialnym. Wydarzeniem, które idealnie wpisuje się w oczekiwania części społeczeństwa, które od lat indoktrynowane jest tezami o Balcerowiczu niszczącym polską gospodarkę i o bankach sprzedanych za bezcen zagranicznym krwiopijcom.

Oceny takie, formułowane z reguły przez populistycznych polityków, trafiają na podatny grunt - polskie społeczeństwo jest bowiem słabo wyedukowane ekonomicznie. I chyba tylko tym brakiem podstawowej wiedzy ekonomicznej można tłumaczyć fakt, że powołanie "komisji bankowej" zostało przez tzw. opinię publiczną przyjęte nienajgorzej.

Gdyby jednak nawet człowiek nie mający pojęcia o mechanizmach gospodarczych, ale mający odrobinę zdrowego rozsądku, zastanowił się chwilę, z pewnością doszedłby do wniosku zaprezentowanego w pierwszym zdaniu tego felietonu. Spójrzmy może najpierw na prawdopodobny skład komisji. Na jej przewodniczącego typowany jest poseł PiS Artur Zawisza - przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. Osoba, która od wielu lat w Sejmie zajmuje się sprawami z gospodarką związanymi. Jednak nawet on nie ma odpowiedniego przygotowania do oceny działalności NBP, czy też procedur związanych z prywatyzacją banków. Tu potrzeba wybitnego eksperta z dziedziny bankowości, specjalisty od prawa bankowego. Drugim kandydatem PiS do komisji jest 26-letni politolog, którego wiedza o systemie bankowym sprowadza się do tego, że "na studiach miał makroekonomię". O kandydatach Samoobrony czy LPR nie ma chyba nawet sensu wspominać.

Przyjrzyjmy się też temu co komisja ma zbadać. Już sama działalność banku centralnego jest pojęciem bardzo szerokim i trudno mi wyobrazić sobie w jaki sposób komisja miałaby ją oceniać. Nawet jeśli założymy optymistycznie, że ten Sejm dotrwa do końca kadencji, to czasu raczej nie wystarczy. Prywatyzacja sektora bankowego? Tu także materii do studiowania jest nadmiar. Czy komisja będzie analizować wszystkie prywatyzacje w polskiej bankowości? Alfabetycznie czy chronologicznie? To chyba niewykonalne - prawdopodobnie w sprawie prywatyzacji jednego dużego banku istnieje więcej dokumentów niż w całej aferze Rywina.

Siłą rzeczy prace komisji będą więc musiały się sprowadzić do wyciągania pojedynczych przypadków. A owo wyciąganie będzie po prostu polityczną grą - my znajdziemy coś na was, a wy na nas. Tego typu licytacja rozpoczęła się jeszcze przed powołaniem komisji. W efekcie nie mamy co liczyć na wyjaśnienie czegokolwiek, o ile przyjmiemy na chwilę, że jest w ogóle coś, co ta komisja ma wyjaśnić. Bo chyba nie chodzi o odpowiedź na proste pytanie, dlaczego w krajowym sektorze bankowym duży udział mają inwestorzy zagraniczni? Aby się tego dowiedzieć nie potrzeba komisji sejmowej - wystarczy zorganizować seminarium i zaprosić kilka, znających się na rzeczy, osób.

Reklama
Reklama

Warto też zauważyć fakt, który powszechnie dostrzegany nie jest. Otóż Polska jest jedynym krajem postkomunistycznym, który w okresie transformacji nie przechodził kryzysu finansowego. Jest to niewątpliwą zasługą banku centralnego, który sumiennie i zdecydowanie wypełniał swoje konstytucyjne obowiązki. Powołanie komisji śledczej z pewnością nie jest nagrodą, która za taką postawę się należy.

"Komisja bankowa" będzie najbardziej kuriozalną z dotychczas działających. Po pierwsze, powołano ją bez wskazania konkretnej sprawy, którą ma się zająć - jej prace będą więc z pewnością bardzo chaotyczne. Po drugie, jeśli w jej składzie znajdzie się choć jedna osoba mająca odpowiednią wiedzę na temat funkcjonowania sektora bankowego, to i tak uznać to trzeba będzie za sukces. Nie należy się więc spodziewać niczego poza polityczną farsą i kolejnym medialnym spektaklem kompromitującym nasz parlament.

Ekspert Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama