Dane o rachunku obrotów bieżących jasno pokazały, że Polska gospodarka rozwija się w solidnym tempie, a mocny złoty nie przeszkadza w systematycznym rozwoju eksportu. Fundamenty złotego są bardzo dobre i tego obrazu nie mógł zmienić wyższy od oczekiwań deficyt na rachunku obrotów bieżących. Dane NBP nie wpłynęły na rynek walutowy, złoty pozostał stabilny, około poziomu 3,93 wobec euro. Ciekawiej było na rynku EUR/USD. Deficyt handlowy gospodarki amerykańskiej w lutym był na poziomie 65,7 mld dolarów, czyli prawie 2 mld poniżej oczekiwań rynku, wywołując gwałtowną wyprzedaż EUR/USD z 1,2150 do poziomu 1,2080. Krótkoterminowi gracze "wysypali się", a kurs głównej pary walut powrócił do 1,2120. Strona popytowa na EUR/USD pozostaje wciąż mocna.
Warto zwrócić uwagę, że rynek złotego pozostaje totalnie niewrażliwy na wydarzenia na scenie politycznej. Spadek EUR/PLN poniżej wsparcia na 3,9450 otwiera drogę do 3,90 w najbliższym czasie i to powinien być obecnie bazowy scenariusz. Powiew wiosny i optymizmu jest ewidentny. Nie sądzę jednak, aby złoty powracał do trendu wzrostowego.