Centrala firmy wysłała zespół audytorów do swojego oddziału w Polsce. Kierownictwo spółki zaniepokoiły pogarszające się wyniki finansowe raportowane przez polski oddział. Szczególne zainteresowanie budziły niepokojąco wysokie koszty osobowe i związane z nimi wynagrodzenia. Lokalne kierownictwo tłumaczyło wzrost wydatków na pensje intensywnym rozwojem firmy. Po wnikliwym badaniu okazało się, że firma zawarła wiele fikcyjnych umów z rzekomymi pracownikami, a osoby te oddawały kierownictwu większość nienależnie otrzymywanego wynagrodzenia. Audytorzy odkryli na liście płac w sumie ponad 70 osób, które miesięcznie dostawały od 2 do 6 tys. złotych, a nie świadczyły żadnych usług na rzecz firmy. W ten sposób przez trzy lata zdefraudowano ponad 10 milionów złotych. Uwzględniając zapłacone podatki i ubezpieczenia społeczne, które naliczano w obawie przez kontrolami, rzeczywiste straty sięgnęły 15 milionów złotych.
Stowarzyszenie Ekspertów i Specjalistów ds. Wykrywania Przestępstw i Nadużyć Gospodarczych (ACFE) szacuje, że nadużycia związane z płacami stanowią do 20 proc. wszystkich nadużyć w obszarze wypłat pieniędzy z firmy. Każdy wykryty przypadek nadużycia płacowego powodował średnią stratę w wysokości 100 tysięcy dolarów.
W praktyce można spotkać wiele sposobów manipulowania listami płac. Najpopularniejsze to właśnie martwe dusze, czyli wypłacanie wynagrodzenia osobom, które w rzeczywistości nie świadczą żadnych usług na rzecz poszkodowanego pracodawcy. Z reguły takie nadużycia są popełniane przez osoby, które mają uprawnienia do zatrudniania nowych pracowników.
Inne nieprawidłowości płacowe to przyznawanie nienależnych nagród, zawyżanie liczby przepracowanych godzin oraz sprzedanych lub wytworzonych produktów. Czasami pracownicy popełniają te nadużycia na własną rękę, a w niektórych przypadkach w porozumieniu ze swoimi przełożonymi, z którymi dzielą się wyłudzonymi pieniędzmi.
Skala nieprawidłowości jest różna - od kilkudziesięciu, kilkuset złotych uzyskiwanych przez nieuczciwych pracowników, którzy podrabiają karty czasu pracy, do kilkudziesięciu tys. lub kilkuset tys. złotych uzyskiwanych z tytułu bonusów wypłaconych w oparciu o sfałszowane dane.