Reklama

Czy należy sprzedać CEZ

W przededniu wyborów parlamentarnych w Czechach znów rozgorzała debata o sprzedaży państwowych udziałów w koncernie energetycznym CEZ.

Publikacja: 19.04.2006 08:26

Prywatyzację CEZ należy dokończyć w trakcie najbliższej czteroletniej kadencji parlamentu - zapowiedział w poniedziałek Martin Bursik, przewodniczący zyskującej coraz więcej w sondażach Partii Zielonych. Jego zdaniem, do konkretnych rozmów powinno dojść tuż po czerwcowych wyborach. Sam jest zwolennikiem stopniowej, kilkuetapowej sprzedaży pozostającego w rękach państwa pakietu akcji CEZ.

Prawica - tak, lewica - nie

Decyzje w sprawie sprzedaży akcji koncernu najprawdopodobniej będą mieć ogromne znaczenie także dla polskiego rynku kapitałowego. Jak informował przed tygodniem PARKIET, Czesi pracują nad prospektem emisyjnym, by jeszcze w tym półroczu wejść na giełdę w Warszawie.

Rząd Czech ma teraz 67,6 proc. papierów tego największego koncernu energetycznego w regionie Europy Środkowowschodniej. Czeska scena polityczna jest podzielona na dwa obozy - zwolenników i przeciwników dokończenia prywatyzacji giganta. Za sprzedażą udziałów, poza Zielonymi, opowiada się prawicowa Obywatelska Partia Demokratyczna i chrześcijańscy demokraci.

Przeciwna jest rządząca Partia Socjaldemokratyczna, na czele z premierem Jirim Paroubkiem. Stwierdził on ostatnio, że państwo nie powinno się pozbywać kontroli nad gigantem, ponieważ jako firma prywatna, CEZ nie będzie brać pod uwagę interesów obywateli w ustalaniu cen. Ponadto państwo straciłoby szansę skorzystania z efektów zagranicznej ekspansji koncernu. CEZ zamierza rozwijać się m.in. w Bułgarii, gdzie w zeszłym tygodniu dograł szczegóły przejęcia za 346 mln euro elektrowni w Warnie.

Reklama
Reklama

Ile za papiery

- Bieżące sondaże wskazują, że wybory wygrają przedstawiciele prawego skrzydła. Jednak nawet jeśli tak się stanie, nie sądzę, że udziały CEZ zostaną sprzedane wcześniej niż w 2007 r. - mówi PARKIETOWI Tomas Gatek, analityk z praskiej firmy maklerskiej Patria.

Zastrzyk z tytułu pozbycia się papierów byłby znaczny - kapitalizacja CEZ wynosi teraz aż 16,9 mld euro, co czyni koncern najdroższą spółką giełdową w regionie Europy Środkowowschodniej. Rząd mógłby skasować nawet więcej niż dwie trzecie tej kwoty - jak wynikałoby ze struktury udziałowej - jeśli sprzedawałby kontrolowany pakiet w całości. Choć analitycy nie są co do tego zgodni. - Ewentualna premia zawsze jest pod znakiem zapytania - uważa T. Gatek. Wśród firm mogących zainteresować się zakupem CEZ, analityk wymienia m.in. włoski koncern Enel, który inwestował ostatnio na Słowacji.

Kolejna próba

Zdaniem ekspertów, optymalnym rozwiązaniem byłoby jednak uplasowanie udziałów wśród instytucji finansowych i inwestorów detalicznych.

Czesi kilkakrotnie próbowali dokończyć prywatyzację energetycznego kolosa. Rząd zbierał oferty m.in. na przełomie 2001 i 2002 r., jednak sprzedaż udziałów za każdym razem była odkładana. Trzy lata temu rząd zapowiadał sprzedaż 17-proc. pakietu, jednak i te plany się nie powiodły.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama