Po rozpatrzeniu argumentów stron sędzia Emily Jane Goodman zdecydowała, że James Gorman, obecny szef globalnego działu obsługi najbogatszych klientów w Morganie Stanleyu, nie może na razie rekrutować swoich byłych kolegów z ML.
Według prawników Merrill Lyncha, złamany został kontrakt, który zakazywał Gormanowi rekrutacji pracowników do konkurencyjnych firm przez rok po odejściu z ML. Gorman kierował działem obsługi detalicznej klientów Merrill Lyncha do lata ubiegłego roku. Po przepisowych sześciu miesiącach karencji zaczął pracę w Morganie Stanleyu i niemal od razu jego dział zaczął przyjmować do pracy ludzi z ML. Udało mu się ściągnąć trzech pracowników Merrill Lyncha w ciągu zaledwie pierwszego miesiąca pracy jako szef działu global health management.
Prawnicy Morgana Stanleya argumentowali w sądzie, że Gorman nigdy nie prowadził aktywnej rekrutacji. Nie ma prawa, które zakazywałoby mu przyjmowania telefonów od byłych kolegów pytających o możliwość zmiany pracy. Merrill Lynch uważał jednak, że na obecnym stanowisku Gorman musiał wykazać się własną inicjatywą w poszukiwaniu współpracowników, a przy rekrutacji wykorzystał poufne informacje o Merrill Lynch z czasów, gdy był tam jeszcze zatrudniony.
ML jest największym domem maklerskim na świecie pod względem liczby zatrudnianych maklerów. Wyprzedza też konkurencję w rankingach wydajności pracy oraz wysokości kapitału przypadającego na jedno konto. Do tej pory to raczej Merrill Lynch przeciągał do siebie najzdolniejszych pracowników konkurencyjnych firm, a nie odwrotnie.
Nowy Jork