Według J. Witkowskiego, przedstawiona przez Ministerstwo Gospodarki prognoza wzrostu PKB w I kwartale o 4,4 proc. jest "bardzo powściągliwa". Jego zdaniem, faktyczne dane mogą ukształtować się mniej więcej w środku, pomiędzy prognozą MG a szacunkami resortu finansów. Minister finansów Zyta Gilowska uważa, że w I kwartale gospodarka rozwijała się w tempie 5,2 proc. Dynamika rzędu 4,8 proc. (środek przedziału) oznaczałaby przyspieszenie o 0,6 pkt. proc. w stosunku do IV kwartału ub.r. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, który we wtorek opublikował swoje prognozy, szacuje, że w I kwartale gospodarka rozwijała się w tempie 4,7 proc. Według Merrill Lynch, dynamika mogła sięgnąć nawet 6 proc.

W opinii J. Witkowskiego, szybszy wzrost to zasługa znacznie lepszego wyniku w usługach rynkowych, które mają znaczący wpływ na tworzenie PKB. Zdecydowanie lepiej radzi też sobie przemysł. - Większą rolę w kreowaniu wzrostu gospodarczego odgrywa popyt krajowy, głównie konsumpcyjny. Są sygnały świadczące o dalszym wzroście inwestycji. Handel zagraniczny nadal pozostaje ważnym czynnikiem tworzącym PKB - mówi wiceprezes GUS. - Polska gospodarka dobrze rozpoczęła ten rok - podsumowuje.

Zaskakująco dobre okazały się opublikowane wczoraj przez GUS dane dotyczące sprzedaży detalicznej. W marcu była ona o 10,4 proc. wyższa niż przed rokiem. Ekonomiści spodziewali się wzrostu, ale średnio o 7,4 proc. W największym stopniu, o 19 proc., zwiększyła się sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD. Znacząco wyższy był też popyt na farmaceutyki i kosmetyki (14,9 proc.) oraz prasę i książki (13,6 proc.). Trzeci miesiąc z rzędu rosła sprzedaż samochodów. J. Witkowski zwraca również uwagę na dobre wyniki handlu hurtowego (sprzedaż była w marcu o 13,9 proc. wyższa niż przed rokiem).

GUS opublikował też dane o marcowym bezrobociu. Wyniosło ono 17,8 proc. i było niższe niż w lutym (o 0,2 pkt proc.) i niższe niż przed rokiem (o 1,4 pkt proc.). Stopniowo zwiększa się liczba ofert zatrudnienia, ale nadal stanowi tylko ułamek potrzeb rynku pracy. Problemem jest również wysoki odsetek bezrobotnych bez prawa do zasiłku (86,2 proc.).