Prawie o 14 proc. zwiększyły się notowania indeksu WIG20 w bieżącym miesiącu. Wprawdzie kwiecień się jeszcze nie skończył i biorąc pod uwagę ostatnią zmienność notowań, stopa zwrotu może się znacząco różnić od wspomnianej, ale jeżeli wyniesie ponad 10,8 proc., to będzie to największa zwyżka od sierpnia 2003 r. Wtedy indeks zwiększył się o 18 proc. W trakcie ostatnich ośmiu lat po każdym miesięcznym wzroście o ponad 15 proc. kolejne miesiące przebiegały pod znakiem korekty. Tym razem może być podobnie. Prawdopodobieństwo zatrzymania się trendu wzrostowego w najbliższym czasie sygnalizuje także fakt, iż w trwającej od trzech lat hossie każda zwyżka ponad 10 proc. w następnych tygodniach ściągała na rynek przecenę. Do kupowania akcji największych spółek należy więc podchodzić ostrożnie. Bykom nie sprzyja fakt, iż z nawiązką zrealizowany został już zasięg zwyżki, wynikający z wysokości trendu bocznego, który trwał w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Także wskaźniki techniczne nakazują daleko idącą wstrzemięźliwość. 14-sesyjny RSI dotarł już do 81 pkt. Wcześniej tak wysoką wartość osiągnął w lutym i we wrześniu 2005 r. W okresie dwóch tygodni po przekroczeniu 80 pkt dochodziło do 10-proc. przeceny. Także dzienny MACD oraz MACD-histogram notują nieobserwowane od lat wartości. Sam MACD ma już prawie 94 pkt - tyle co w styczniu i w lutym 2000 r. Histogram, czyli różnica między MACD a jego średnią jest najwyżej od listopada 1998 r.
Wszystkie te sygnały wskazują na bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia korekty. Może ona zabrać indeksowi blue chips około 10 proc. Z jakiego poziomu się rozpocznie? Wysoka dynamika trendu wzrostowego nie pozwala wykluczyć, że WIG20 zbliży się jeszcze do 3400 pkt (oznaczałoby to jeszcze wzrost o 4 proc.). Taki zasięg zwyżki podpowiada bowiem wykres tygodniowy. Tutaj trend boczny z pierwszego kwartału wygląda jak formacja flagi w zapoczątkowanej w październiku 2005 r. fali wzrostowej. Także górna linia kanału wzrostowego, który trwa od roku, pozostawia miejsce na taką zwyżkę.