Reklama

Dwa lata po przystąpieniu dziesięciu państw

Dwa lata po przystąpieniu do Unii Europejskiej państwa środkowoeuropejskie wciąż są o wiele biedniejsze od sąsiadów z Zachodu. Różnica ta jednak zmniejsza się, a przykład Irlandii pokazuje, że umiejętnie wykorzystane członkostwo może niesłychanie przyspieszyć rozwój.

Publikacja: 29.04.2006 09:00

Produkt krajowy brutto Irlandii w przeliczeniu na jednego mieszkańca pięć lat przed jej akcesją do Unii wynosił niecałe 60 proc. średniej unijnej. W roku przyjęcia, 1973, był jeszcze o dwa pkt proc. niższy od tej średniej, a teraz, po 33 latach członkostwa, stanowi prawie 120 proc. tego wskaźnika.

Trzeba uczciwie przyznać, że Irlandia jest tu wyjątkiem potwierdzającym oczywistą prawdę, że samo członkostwo może pomóc, daje szansę, ale niczego nie zapewnia. PKB Grecji przed przyjęciem przekraczał 80 proc. unijnej średniej, po 16 latach członkostwa spadł do nieco ponad 60 proc., a teraz, po 25 latach od przyjęcia, wynosi 70 proc. tej średniej. Grecja jest też jednak wyjątkiem, tyle że niechlubnym. PKB Portugalii i Hiszpanii 20 lat po ich przyjęciu do Unii, jest teraz o kilka pkt proc. większy od unijnej średniej niż przed akcesją.

Nasi południowi sąsiedzi

w awangardzie

Na tym tle Czechy i Węgry wypadły bardzo dobrze. Czeski PKB pięć lat przed akcejsą stanowił ok. 25 proc. średniej dla Unii Europejskiej, a teraz jest to prawie 38 proc. Na Węgrzech w 2000 r. PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca stanowił jedynie 20 proc. unijnej średniej, a teraz jest to ok. 32 proc. Co ważne, w tym i w przyszłym roku gospodarki obu tych krajów, a także Słowacji, będą rozwijać się o wiele szybciej niż cała Unia. Słowackie tempo wzrostu ma w obu tych latach utrzymywać się na poziomie 6 proc., w Czechach ma wynieść w tym roku 6, a w przyszłym 5 proc., a na Węgrzech odpowiednio 4 i 3 proc.

Reklama
Reklama

Ważną rolę odgrywają w nowych krajach członkowskich Unii bezpośrednie inwestycje zagraniczne. W ub.r. w Czechach stanowiły aż 8 proc. PKB, najwięcej wśród państw środkowoeuropejskich. W tym i przyszłym roku ma pod tym względem przodować Słowacja - 6 i ponad 4 proc. PKB.

Koszty pracy jako zachęta

do inwestycji

Zachętą dla zagranicznych inwestorów są wciąż o wiele niższe koszty pracy w tych krajach. Średnia płaca na Węgrzech i w Czechach to ok. 18 proc. średniej w Niemczech, a słowacka średnia płaca to ok. 13 proc. średniej niemieckiej. Nie bez znaczenia dla inwestorów jest również to, że podatki korporacyjne w Niemczech wynoszą 35 proc., w Czechach 25 proc., a na Węgrzech i Słowacji po 20 proc.

Następnym etapem europejskiej integracji ma być rozszerzenie strefy euro. Trzy nowe kraje członkowskie wyraziły chęć przyjęcia wspólnej waluty już od początku przyszłego roku.

Do Eurolandu tylko Słowenia

Reklama
Reklama

Wydaje się jednak, że tylko Słowenia zdoła do tego czasu spełnić wszystkie warunki. Estonii i Litwie uniemożliwi przyjęcie euro zbyt wysoka inflacja. Jest ona pochodną niesłychanie szybkiego wzrostu gospodarczego w krajach bałtyckich. Ale też tylko przy takim tempie będą one w stanie zniwelować różnice dzielące je od unijnej średniej. Węgrom w dostosowaniu się do kryteriów obowiązujących w strefie euro najbardziej przeszkadza zbyt duży deficyt budżetowy.

Przy przyłączaniu się do strefy euro równie ważne jak kryteria gospodarcze są uwarunkowania polityczne, a więc wola wyborców. I w tym względzie w niektórych krajach nie widać entuzjazmu. W październiku 2005 r. Gallup przeprowadził na ten temat ankietę, zadając pytanie: Czy interesuje cię przyjęcie euro? Najwięcej twierdzących odpowiedzi padło na Cyprze - 73 proc., a najmniej - 39 proc., na Łotwie. Ponad 60 proc. odpowiedzi "tak" udzielili mieszkańcy Węgier, Słowenii, Malty, Litwy i Słowacji. Poniżej 50 proc. takich odpowiedzi padło w Estonii, Czechach i w Polsce (42 proc).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama