W przygranicznej miejscowości Korczowa od czwartku trwały rozmowy polskich i ukraińskich służb weterynaryjnych. Wczoraj strony podpisały porozumienie. Na jego podstawie eksport polskiego mięsa zostanie wznowiony 20 maja. - Rozmowy były dosyć trudne, ale rzeczowe - powiedział PAP Marek Chrapek, wiceminister rolnictwa.
Szczegóły porozumienia zostaną przedstawione w sobotę. Wiadomo, że do 19 maja służby obu krajów mają wypracować wspólne procedury kontroli mięsa wwożonego na Ukrainę. Strona ukraińska zatwierdziła listę ponad dwudziestu zakładów, które będą mogły zacząć handel już dzień później. - Na liście znaleźli się najwięksi eksporterzy, których tamte służby dobrze znają. Należą do nich np. Constar, Zakrzewscy, Duda i Polmeat. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w przyszłości lista została wydłużona - mówi Cezary Bogusz, zastępca głównego lekarza weterynarii.
Z porozumienia cieszą się polscy producenci mięsa. - To dobra wiadomość. Czekamy teraz na Rosję - komentuje Andrzej Pawelczak, rzecznik Animeksu (właściciel zakładu Constar). Z obowiązującym od listopada embargiem rosyjskim będzie jednak trudniej. Zeszłotygodniowe rozmowy w Moskwie zakończyły się fiaskiem. Zdaniem polskiego rządu, konieczna jest teraz interwencja Komisji Europejskiej. Dodatkowo, szef rosyjskiego nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego dał ostatnio do zrozumienia, że nie ma szans na rychłe zniesienie zakazu handlu.
Ukraińskie embargo obowiązuje od końca marca. Rząd w Kijowie zarzucał polskim eksporterom przemyt mięsa. W zeszłym roku Polska wysłała na Ukrainę mięso o wartości ok. 30 mln USD. Rok wcześniej było to ok. 20 proc. mniej.