Dystrybutor importowanej żywności North Coast, który z sukcesem miesiąc temu zadebiutował na giełdzie, podał zysk netto za pierwszy kwartał o jedną trzecią niższy niż przed rokiem. Wyniósł 1,7 mln zł wobec 2,5 mln zł w ubiegłym roku. Zysk operacyjny zmniejszył się o 20 proc. do 2,5 mln zł pomimo wzrostu sprzedaży o 16 proc. do 18,8 mln zł. Spółka wyjaśniła jedynie, że spadek zysku netto był wynikiem zwyżki kosztów: amortyzacji, usług obcych i wynagrodzeń. "Wzrost kosztów jest efektem systematycznego rozwoju działalności firmy" - brzmi komentarz zarządu. Równocześnie zarząd podkreślił, że na wyniki nie wpłynęły zdarzenia o charakterze nietypowym.

Spółka podtrzymała tegoroczną prognozę wyników. Tłumaczy, że "planowany rozwój sieci magazynów pozwoli na powiększenie bazy odbiorców towarów". Zysk netto ma wzrosnąć do 10,8 mln zł, zysk operacyjny do 13,7 mln zł, a sprzedaż do 93,3 mln zł. Inwestorzy do tej pory nie poznali jednak ostatecznych wyników za zeszły rok. W prospekcie podane były dane szacunkowe, zgodnie z którymi w 2005 r. firma miała 8,3 mln zł zysku netto, 10,2 mln zł zysku operacyjnego oraz 73,4 mln zł sprzedaży.