Trwający spadek wartości waluty USA spowodował ponowny wysyp opinii wieszczących rychły upadek dolara. Równocześnie takie miary nastrojów jak choćby Bullish Sentiment Index (odnoszący się właśnie do notowań dolara) osiągnęły najniższy poziom od początku listopada 2004 r. (tylko 21 proc. "byków").
I rzeczywiście, długoter-
minowe perspektywy dla USD są niezbyt różowe, choćby z racji narastającego deficytu obrotów bieżących, którego finansowanie będzie wymagało z czasem coraz wyższych stóp procentowych i niższych cen aktywów. Na średnią metę te symptomy pojawienia się skrajnie negatywnego sentymentu względem dolara stanowią jednak sugestię, że obecna - trwająca od pół roku - fala spadku wartości dolara osiągnęła już dojrzałą fazę. EUR/USD niebawem wejdzie w silną strefę oporu powyżej 1,28, której pokonanie będzie trudne. Osobiście upatrywałbym w przełomie czerwca i lipca dobrego terminu na zakończenie trwającego ruchu na dolarze.
Obecny spadek USD jest jednym z objawów ruchu kapitałów z amerykańskiego centrum w kierunku peryferiów, który wynika z faktu, że najbardziej obecnie rentowne z racji surowcowej hossy sektory gospodarki światowej - sektor materiałów (Materials) i sektor surowców energetycznych (Energy) - zlokalizowane są głównie na rynkach wschodzących (emerging markets). W drugiej połowie lat 90. kierunek ruchu kapitałów był odwrotny. Ówczesna aprecjacja dolara wynikała z napływu kapitału do sektorów, które wtedy - dzięki rodzącej się w USA internetowej rewolucji - oferowały najlepsze perspektywy (IT i Telekomunikacja skoncentrowane na rynku Nasdaq). Innym aspektem tego ruchu kapitałów jest oczywiście popyt na aktywa z rynków wschodzących, czego skutkiem jest również hossa na GPW. W takim ujęciu słabnący dolar i umacniający się złoty potwierdzają hossę na rynku akcji. Równocześnie jednym z objawów możliwej np. jesienią ewentualnej fali realizacji zysków na EM ("risk reduction trade") i powrotu inwestorów na coraz atrakcyjniej oprocentowany rynek amerykańskich obligacji powinno być silne umocnienie się dolara.