Długi weekend nie sprzyjał zawieraniu transakcji na rynku obligacji. Większość lokalnych graczy wybrała majówkowy wypoczynek niż handel papierami. Również zagraniczni inwestorzy nie wykazywali większego zainteresowania naszym rynkiem, co w efekcie zaowocowało drastycznym spadkiem obrotów. Rynku nie zbudziło z letargu ani powołanie większościowej koalicji, ani nawet deklaracja Zyty Gilowskiej o pozostaniu w rządzie.
W następnym tygodniu spodziewam się jednak zwiększenia aktywności, w szczególności zagranicznych banków. Wzmacniający się złoty oraz powołanie większościowego rządu mogą zachęcić inwestorów do zakupów już relatywnie tanich, w wyniku zeszłotygodniowej wyprzedaży, obligacji Skarbu Państwa.
Rząd opierający się na koalicji PiS-Samoobrona-LPR nie jest wymarzonym scenariuszem rynkowym, czego wyraz dała w zeszłym tygodniu najbardziej renomowana agencja ratingowa S&P - analitycy obniżyli perspektywę ratingową Polski z pozytywnej na neutralną. Jednak powstanie stabilnej większości sejmowej daje nadzieję na co najmniej chwilowe uspokojenie sceny politycznej.