Wiadomo, kto i jak rządził giełdą przez ostatnich piętnaście lat. Wiadomo też, kto nią pokieruje w następnych latach. Czyli wszystko jasne. Prawie, bo przecież efekty roszad poznamy dopiero za jakiś czas.
Uczestnicy rynku kapitałowego w kuluarach różnych imprez rozmaicie oceniali te czy inne działania giełdy i jej dotychczasowego zarządu. Czasem nie mieli ochoty na zmiany proponowane przez GPW, niekiedy wręcz odwrotnie - ganili ją za opieszałość. Zależy. Podobnie inwestorzy: czasem mówili, że giełda jest tylko od notowania akcji, a innym razem - że także od pilnowania, by w notowaniach były tylko porządne spółki. Ale co by nie mówić - bilans był z pewnością korzystny dla rynku kapitałowego, co wystawia dotychczasowemu kierownictwu GPW dobre świadectwo. W końcu rynek jaki jest, każdy widzi.
Kiedy przyszło do rozstania z prezesem Rozłuckim, uczestnicy zgodnie ocenili jego działalność pozytywnie. I z obawą patrzyli w przyszłość.
To dla jego następcy spore wyzwanie. Gdyby następca wziął się znikąd albo z rekomendacji, nie daj Boże, politycznej, wszyscy mielibyśmy spory kłopot na głowie. Ale tak na szczęście nie jest. Na zapleczu rynku kapitałowego działa Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Oczywiście, uczestnicy rynku w kuluarach różnych imprez rozmaicie oceniają te czy inne działania Depozytu i jego zarządu. Czasem nie mają ochoty na zmiany proponowane przez KDPW, a czasem wręcz odwrotnie - ganią go za opieszałość. Zależy...
Bilans wypada jednak pozytywnie dla rynku, co wystawia dobre świadectwo kierownictwu tej instytucji. Teraz wiceprezes Krajowego Depozytu zostanie prezesem GPW.