Dodał, że gdyby zarząd zgodził się na tak niską ofertę, jaką proponuje konsorcjum, działałby na szkodę inwestorów Stoczni Gdynia.
"Przyjęcie takiej oferty doprowadziłoby do upadłości Stoczni Gdańskiej i Gdyńskiej" - powiedział.
Smoliński stwierdził, że jego obowiązkiem jako prezesa Stoczni Gdynia jest żądanie jak najwyższej oferty.
"Mam prawo oczekiwać jak najwięcej" - powiedział.
Prezes potwierdził wcześniejsze informacje, ze obecnie o kupno Stoczni Gdańskiej starają się konsorcjum ARP i Energi oraz spółka pracownicza Stocznia Gdańsk Holding.