Reklama

Stocznie i energetyka pozostały bez nadzoru

Publikacja: 13.05.2006 08:20

O tym, że niektórzy wiceministrowie odejdą z resortu skarbu, mówiło się od dawna. W czwartek wieczorem stało się to jednak faktem. Maciej Heydel i Piotr Rozwadowski złożyli dymisję. Premier Kazimierz Marcinkiewicz ma je przyjąć w przyszłym tygodniu. - Premier nie podjął jeszcze decyzji, bo chce najpierw porozmawiać z ministrami. Zasadniczo jednak nie zamierza nikogo ograniczać w jego planach - powiedział nam Konrad Ciesiołkiewicz, rzecznik rządu.

Ważny moment

Obaj wiceministrowie byli odpowiedzialni za ważne branże. P. Rozwadowski zajmował się m.in. sektorem energetycznym, a M. Heydel - stoczniowym. Czy odejście obu ludzi z ministerstwa skomplikuje i opóźni procesy restrukturyzacji obu sektorów? - Energetyka znajduje się dziś w bardzo newralgicznym momencie. Ministerstwo skarbu jest bowiem na etapie wyboru pełnomocników resortu do spraw utworzenia grup energetycznych, przyjęcia harmonogramu konsolidacji i rozpoczęcia konkretnych działań.

Dymisja ministra Rozwadowskiego, który był w te sprawy mocno zaangażowany, może znacznie opóźnić proces konsolidacji energetyki - uważa Andrzej Głowacki, prezes firmy doradczej DGA.

Stocznie czekają na pomoc

Reklama
Reklama

Także sektor stoczniowy czeka na decydujące rozstrzygnięcia. Komisja Europejska bada, czy pomoc publiczna, jaką polskim stoczniom chce zaoferować Agencja Rozwoju Przemysłu, nie naruszy europejskich przepisów. Jednocześnie dla Stoczni Gdańskiej poszukiwany jest inwestor. Wśród chętnych na zakup akcji tej firmy jest między innymi konsorcjum złożone z ARP i Koncernu Energetycznego Energa. Zwycięstwo tego konsorcjum w walce o spółkę z Gdańska też może zostać uznane za niedozwoloną pomoc publiczną, bo wszystkie podmioty biorące udział w tym przedsięwzięciu należą do państwa. - Niewątpliwie wiceminister Heydel jest człowiekiem kompetentnym i zna problemy stoczniowców. Ale trzeba pamiętać, że nadzór nad procesem restrukturyzacji tego przemysłu sprawuje ministerstwo gospodarki. Odejście wiceministra Heydla nie wpłynie na spowolnienie zmian w stoczniach - mówi Arkadiusz Krężel.

Następcy nieznani

Na razie nie wiadomo, kto zajmie wakujące stanowiska. Wcześniej, gdy z pracy wyrzucano kilku dyrektorów departamentów MSP, pojawiały się nieoficjalne informacje, że wkrótce do resortu skarbu przyjdą nowi wiceministrowie z Samoobrony i LPR. Wczoraj udało nam się dowiedzieć, że nowymi wiceministrami na pewno nie będą ludzie z obu ugrupowań. Mają to być fachowcy. Którzy? - Może w związku z nową strategią przyjętą przez MSP, a polegającą na skoncentrowaniu się przez ministerstwo na nadzorze, minister Jasiński zacznie szukać fachowców w firmach doradczych - zastanawia się prezes A. Głowacki.

Zły moment

na odejście wiceministrów skarbu

Wydaje się, że polska elektroenergetyka znajduje się w najważniejszym momencie w swojej historii. Utworzenie kilku grup energetycznych, konsolidacja pionowa, a następnie prywatyzacja dużych koncernów i ogromne inwestycje, mają dać szansę naszym elektrowniom i dystrybutorom energii na wspólnym rynku. Rozwiązanie kontraktów długoterminowych, przekonanie załóg, związków zawodowych i zarządów spółek energetycznych do konsolidacji, a następnie do prywatyzacji, to tylko część problemów, czekających na szybkie rozwiązanie a którymi będzie musiał zająć się nowy wiceminister skarbu. Dymisja człowieka odpowiedzialnego za wszystkie te sprawy na pewno zaszkodzi całej branży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama