Zamiarem naszym i Grupy BOS jest stworzenie firmy, której pozycja na rynku byłaby nie do podważenia, a możliwości poprawy zysku maksymalnie duże. Połączą się dwa największe polskie podmioty dystrybucyjno-detaliczne. Razem będą miały ogromne możliwości- mówi Artur Kawa, prezes Eldorado. Korzyści skali, w tym większa siła przetargowa wobec dostawców, skutkująca niższymi cenami, rozwój eksportu, (obecnie w Eldorado nie istnieje) na bazie działalności zagranicznej prowadzonej przez Grupę BOS, możliwość zlecania produkcji wyrobów pod własnymi markami, to tylko część korzyści, na które wskazał prezes Kawa. Równocześnie podkreślił, że struktura geograficzna sieci obu firm się uzupełnia i nie będzie mowy o "kanibalizmie". Sklepy i hurtownie obu grup nie konkurują ze sobą.
Skala połączonego biznesu
Grupa BOS działa na terenie północnej Polski, podczas gdy Eldorado w centralnej i południowo-wschodniej Polsce. Po konsolidacji będą mieć razem 64 oddziały w hurcie (hurtownie i centra dystrybucyjne). Ich powierzchnia magazynowa sięgnie 202 tys. m2. W ofercie będzie 12,5 tys. produktów. Sieci detaliczne obu firm będą liczyły 135 marketów. Poza tym Eldorado prowadzi sieć 463 sklepów franczyzowych Groszek, a jak zapewnił prezes Kawa, również przejmowana spółka ma udziały w sieciach farnczyzowych. Łączne obroty obu firm, według danych za 2005 rok, przekroczyły 3,8 mld zł. Prezes Kawa zapewnia, że obie spółki "prowadzą obecnie działania w celu poprawy wyników w kolejnych latach".
Ile czasu zajmie konsolida-
cja działalności operacyjnej? - Chciałbym, żeby stało się to w ciągu około półtora roku - mówi prezes. Równocześnie podkreśla, że nie pociągnie ona za sobą wysokich kosztów.